Cena przeżycia

Jaką cenę warto zapłacić za przeżycie? Podczas zagrożenia pomyślimy pewnie, że każdą, że zrobimy wszystko by przetrwać lub by przeżyły nasze dzieci. Nawet jeśli ceną tego będzie ich utrata. O utracie w różnych aspektach pisze Anna Bikont w swojej najnowszej książce „Cena. W poszukiwaniu żydowskich dzieci po wojnie”. Reporterka odbywa podróż w czasie podążając śladami Lejba Majzelsa, który od maja 1947 do sierpnia 1948 podróżował po Polsce w poszukiwaniu pięćdziesięciorga dwojga dzieci, które przeżyły Zagładę i pozostawały pod opieką Polaków, sprawdzając czy nowi rodzice sprawują nad nimi należytą opiekę.

Lejb Majzels był pracownikiem Centralnego Komitetu Żydów w Polsce, oficjalnej organizacji, która uważała, że jeśli dzieci są przywiązane do przybranych rodziców i nie dzieje się im krzywda, powinny zostać tam, gdzie są, i należy takie rodziny wspomóc, czy to finansowo, czy rzeczowo. Jednakże w sytuacji, gdy ktoś z rodziny przeżył i chciał odzyskać swoje dzieci, wówczas rozpoczynano poszukiwania i negocjacje z Polakami. Taką rolę pełnił właśnie Lejb Majzels – próbował dowiadywać się czy dzieci przeżyły oraz za ile można je było wykupić. Notatki ze swoich podróży zapisywał w dwóch zeszytach i to właśnie one były punktem wyjście dla autorki reportażu.


Anna Bikont dokonała niesamowitej pracy detektywistycznej próbując znaleźć „dzieci Majzelsa”. Udało się jej opisać historię większości dzieci, spotkać się z ich krewnymi, porozmawiać telefonicznie lub mailowo. Niesamowite jest to jak wiele w jej pracy ułatwił rozwój internetu ze zdigitalizowanymi źródłami historycznymi oraz inni ludzie, chętni do wsparcia jej poszukiwań. Autorka, jak zwykle, jest niezwykle subtelna w swoich działaniach. Żywo zainteresowana losem swoich bohaterów i bohaterek, niepoddająca się zbyt szybko, ale szanująca granice. Nie ocenia też w książce nikogo. Pisze o faktach, stara się je uzasadniać, ale nie wydaje opinii. To niezwykle cenne – obiektywne oko reporterki, która z wielką wrażliwością opowiada historie, często niezwykle tragiczne.

To, co jest w tej książce najtrudniejsze dla mnie to kwestia traktowania dzieci zgodnie z powiedzeniem „dzieci i ryby głosu nie mają”. Rzeczywiście, nikt tych dzieci o nic nie pytał, ani o to czy chcą zostać w polskich rodzinach, ani o to czy chcą wyjechać. To bardzo trudna decyzja, której pewnie nie byłyby w stanie rozsądnie podjąć, a i obciążanie ich nią mogło być traumatyzujące. W tym przypadku jednak każde decyzja dorosłych była traumatyzująca – dzieci te po wielokroć traciły – swoje dawne życia, imiona, rodziców lub opiekunów. Taka jest cena ich przeżycia – utrata tożsamości, niepewność, oderwanie od korzeni, lata poszukiwania samych siebie. Rezonuje to bardzo z niepokojącą myślą o obecnych dzieciach uchodźcach – czy to z Ukrainy, czy z innych krajów. One też tracą kawałek siebie kosztem przeżycia. Nie nam oceniać, jakie działania są lepsze – wspólna śmierć czy próba przeżycia. Naszych zadaniem jest pomoc i zrozumienie. I niewykluczanie.

Chcesz wiedzieć więcej?

(C) zdjęcie unsplash.com
Bikont, A. (2022). Cena. W poszukiwaniu żydowskich dzieci po wojnie. Wydawnictwo Czarne

Print Friendly, PDF & Email
Total
0
Shares
One comment
  1. a skąd się wzięło to “wykluczanie” – taka bezmyślna ale modna ostatnio klątwa.

    Co zaś do dzieci – ważki problem – sam u siebie goszczę babcię z wnuczką z Ukrainy, mam miliony pomysłów że można by małą zabrać gdzieś na wycieczkę… ale się powstrzymuję żeby nie zaczęła nagle czuć się bardziej Polką niż Ukrainką. Co zrobić, co wybrać?… to nie są łatwe kwestie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Related Posts