Magiczna więź?

Co łączy ludzi? Wymieniać można długo. Czy możliwe jest jednak, by poza tym, co już wiemy, łączyły nas również więzi znajdujące się poza logiką, a może nawet nauką? Czy warunkiem koniecznym przyjęcia pewnych możliwości są zawsze empiryczne dowody? Amerykański neurolog Vilayanur Subramanian “Rama” Ramachandran – profesor na Wydziale Psychologii oraz Programie Neuronauki na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego oraz profesor biologii w Instytucie Salka, przedstawił niebanalną teorię o neuronach lustrzanych.

Istnieje wiele mniej lub bardziej baśniowych podejść traktujących o niewidzialnych siłach i niemalże magicznych więziach, jakimi wszyscy ludzie mieliby być połączeni. Wiele z tych śmiałych twierdzeń opiera się na wierzeniach, niektóre na dezorientującej mieszance nauki i fikcji. Są jednak też takie poglądy, które nie tylko opierają się na teoriach naukowych, ale – co najważniejsze – obserwacjach i badaniach empirycznych. Neurony lustrzane wciąż jeszcze stanowią pole do dyskusji pomiędzy dwoma obozami, z których jeden stawia ich rolę niemal jako fundament rozwoju i przetrwania naszego gatunku, drugi natomiast sugeruje, że niespecjalnie jest się czym ekscytować, a rola neuronów lustrzanych jest mocno wyolbrzymiona.

Czym są neurony lustrzane?

Odkryte w latach 90-tych ubiegłego stulecia przez Giacomo Rizzolatti, Leonardo Fogassi i Vittorio Gallese z Universita degli Studi di Parma we Włoszech neurony lustrzane miałyby być odpowiedzialne za znaczną część inteligencji społecznej oraz empatii, umiejętność odczytywania emocji i zamiarów lub intencji drugiej osoby, zatem z ewolucyjnego punktu widzenia, byłyby istotnym narzędziem przetrwania gatunku. Wspomniany zespół badawczy zajmował się badaniami kory ruchowej mózgu Makaków. Podczas badań odkryto, że pewna grupa neuronów w mózgach małp uaktywnia się nie tylko, gdy zwierzę samo sięga po jedzenie, ale również gdy jedynie obserwuje badacza, który po nie sięga. Kolejne ich badania dowiodły więc, że:

Aktywność neuronów lustrzanych, jak nazwano te, które uaktywniły się u makaków obserwujących badacza, stanowi reakcję wynikającą z wykonywania czynności, jednakże bez względu na to, kto tę czynność wykonuje!

Czy kryje się za tym coś więcej?

Vilayanur Ramachandran przedstawił własną teorię współodczuwania, związaną z aktywacją tajemniczych neuronów lustrzanych. W jednym ze swoich artykułów przytoczył przykład, w którym jedna osoba miałaby obserwować sytuację, w której inny człowiek zostaje przez kogoś dotknięty. Pobudzenie tej samej grupy neuronów u obu tych osób świadczyłoby o aktywacji neuronów lustrzanych, jednakże tylko jedna z tych osób rzeczywiście odczuwałaby fizyczny dotyk. Dlaczego obserwator nie czułby dotyku, mimo takiej samej reakcji neuronów w mózgu? Otóż receptory znajdujące się w skórze wysłałyby do mózgu informację o tym, że nic się nie wydarzyło, że nie doszło do żadnego nacisku. Przeciwnie odbyłoby się to w przypadku osoby rzeczywiście dotkniętej, zatem informacja o nacisku na skórę powędrowałaby drogą neuronalną do mózgu. Idąc tym tropem, Ramachandran postawił pytanie o to, czy możliwe jest, by nasza skóra stanowiła jedyną barierę dla fizycznego współodczuwania. Gdyby nie receptory w skórze, możliwe, że obserwator odczułby dotyk tak, jakby to on został dotknięty, mimo że fizycznego kontaktu z jego ciałem naprawdę by nie było!

Z pewnością wielu z nas zdarzyło się niejednokrotnie zarazić cudzymi emocjami, np. odczuwać smutek na widok smutnej osoby lub radość na widok radosnej, zwłaszcza osoby nam bliskiej. Jednakże z perspektywy prezentowanej przez Ramachandrana, być może ludzka empatia dzięki neuronom lustrzanym pozwalałaby również na współodczuwanie fizyczne, co wiązałoby się ze zmianami somatycznymi w naszych organizmach nie tylko na poziomie neuronalnym czy hormonalnym, ale również w kwestii współodczuwania fizycznego dotyku czy nawet bólu. Zatem oznaczałoby to, że bylibyśmy połączeni ze sobą mechanizmami znacznie bardziej skomplikowanymi niż internet, telefon czy wszelkie inne, znane nam dotąd, formy interakcji społecznych. Dziś brzmi to dość niewiarygodnie, ale przecież równie niewiarygodnie brzmiały kiedyś pomysły o lataniu, prawda?

Więcej informacji:
Ramachandran, V., (2009). Neurony, które ukształtowały naszą cywilizację. TED Talks, https://www.ted.com/talks/vs_ramachandran_the_neurons_that_shaped_civilization?language=pl
Rizzolatti, G., Fogassi, L., Gallese, V., (2006). Mirrors In The Mind. Scientific American. s. 54-61, 2006. DOI: 10.1038/scientificamerican1106-54. ISSN 0036-8733 (ang.). pdf

Fot.: juliendn
Print Friendly, PDF & Email
Sending
User Review
0 (0 votes)
Total
0
Shares
3 comments
  1. Przyjemnie napisane, autor zadbał o spójność tekstu oraz zmusił mnie do refleksji.
    Bardzo ciekawy dobór tematu, dotyczy zdecydowanie ciekawych i niebanalnych zagadnień. Tomasz Karc za temat swojego artykułu pod tytułem „Magiczna Więź” obrał kwestię neuronów lustrzanych, opierając się na wykładzie amerykańskiego neurologa Vilayanur’a Subramanian’a „Rama” Ramachandran’a. Temat neuronów lustrzanych jest interesującym przedmiotem badań zarówno pod względem teorii naukowych i badań empirycznych, jak i pod względem rozważań religijnych i egzystencjalnych.
    Celem badań na których opiera się tekst, przeprowadzonych przez włoskich naukowców z Universita degli Studi di Parama, była odpowiedź na to czym są i za co odpowiadają neurony lustrzane. Wchodzą w skład neuronów motorycznych, zlokalizowanych w przedniej części mózgu, a odpowiedzialne miałyby być za sporą część inteligencji społecznej i empatii. Za ich sprawą mamy możliwość odczytania cudzych intencji, a także emocji. W kontekście naszego rozwoju jako gatunku, były to niezbędne umiejętności do przetrwania.
    Zespół badawczy obserwował reakcje kory ruchowej mózgu u małp i dowiedli, że pewna grupa neuronów w mózgach Makaków uaktywnia się zarówno kiedy sięgają po jedzenie, jak i podczas gdy jedynie obserwują badacza który sięgał po pokarm. Dowodzi to temu, że owe neurony reagują niezależnie od tego kto daną czynność wykonuje.
    Autor odwołując się do teorii współodczuwania Ramachandran’a ukazuje nam niesamowite zjawisko. Biorąc za przykład osobę która obserwuje jak ktoś zostaje dotknięty. Możemy u niej zaobserwować aktywność tych samych neuronów lustrzanych co u osoby dotykanej, natomiast tylko jedna z nich faktycznie odczuje fizyczny dotyk. Receptory czuciowe w skórze osoby dotykanej wysyłają sygnał zwrotny o dotyku do mózgu tylko u dotykanej osoby. Zatem tylko te receptory czuciowe w naszej skórze stanowią granicę do odczuwania, gdyby nie one bylibyśmy w stanie odczuć dotyk który jedynie obserwujemy, mimo braku fizycznego kontaktu. Tomasz Karc słusznie zauważa, że prawdopodobnie każdy doświadczył zjawiska współodczuwania obserwowanej u kogoś emocji, jednakże perspektywa przedstawiona przez Ramachandran’a mówi o teoretycznej możliwość empatii nie tylko na poziomie hormonalnym czy neuronalnym ale również na poziomie fizycznym za sprawą neuronów lustrzanych. Oznacza to, że stopień połączeń społecznych wykracza poza granice naszej wyobraźni, przewyższając mechanizmy technologiczne takie jak na przykład internet. Być może, przyszłe badania neuronów lustrzanych pozwolą nam na znacznie szersze możliwości dostrzegania połączeń między ludzkich i generalnie zmienią postrzeganie rzeczywistości w jakiej żyjemy.

  2. Artykuł Tomasza Karca dotyczy więzi która łączy ludzi.Podane są rożne możliwości dzięki którym można dowiedzieć się o tym co łączy jednego człowieka z drugim. Istnieje wiele toerii dotyczących tego tematu. Niejedne z nich opierają się na obserwacjach i badaniach empirycznych. Profesor neurolog Vilayanur Subramanian „ Rama ’’ Ramachandran ukazuje teorię o neuronach lustrzanych.Pomimo tego jest to temat wciąż gotowy do dyskusji . Opisane odpowiedzi według odkryć z lat 90 neurony stały się istotnym narzędziem przetrwania gatunku. W artykule występuje również nawiązanie do teorii współodczuwania. W porównaniu do źródła „ The Mirrors in the mind” w artykule nie występują zobrazowania dotyczące pracy ludzkiego mózgu . Ukazane tam są różnice pomiędzy oddziaływaniem prawej i lewej komory mózgu podczas wykonywanych czynności oraz oddziaływaniu neuronów. Autor artykułu wspomina o badaniach wykorzystanych w źródlach tj badanie kory ruchowej mózgu Makaków czyli o uaktywnianiu się neuronów w mózgach małp. W swoim wykładzie Ramachandran informujme o związku neuronów lustrzanych z dotykiem. Zarówno artykuł Tomasza Karca oraz wykład Ramachandrana zwraca dużą uwagę na to gdy widzimy że ktoś dotyka inna osobę odczuwamy ten sam dotyk pomimo tego ze tak naprawdę nikt nas samych nie dotyka. Jest to dość interesujące, gdyż małe grono osób zastanawia się nad takimi zjawiskami międzyludzkimi a w szczególności , jeżeli chodzi o tematy neurobiologiczne. Dzięki temu jesteśmy w stanie uzmysłowić sobie zależność wykonywanych czynności od neuronów istniejących w naszych mózgach.

  3. Ciekawy tekst choć…
    Pewne kwestie są niejasne, choćby owa skóra. Ale pewnie też każde jedno postrzeganie zmyslowe, które informuje nas że nie jesteśmy tym na kogo patrzymy.

    W sumie to można kogos obedrzeć ze skóry i zapytać czy czuje przyjemność widząc kochającą sie parę? ;) w wersji soft np. farmakologicznie znieczulić jakiś obszar. Ciekawe czy ktos robił takie badania, ale na pewno jest to obszar który kryje jeszcze sporo ciekawostek a moze i fundamentalnych odkryć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Related Posts