Zrób to sam: Czarne węże faraona

Czarne węże (ang. black snakes) to rodzaj fajerwerku, który nie wybucha, nie świeci, nie płonie ani nawet nie produkuje iskier. Bezpieczniejszy niż zimne ognie, a do tego można go zrobić w domu korzystając z produktów z kuchennej szafki. Nazywane również wężami faraona (ang. pharaoh snake), mimo swojej nieszkodliwości, robią naprawdę niezłe wrażenie.

Czego potrzebujesz?

  • trochę piasku
  • alkohol (spirytus lub wódka), a jeśli nie chcesz marnować tego cennego płynu wystarczy benzyna do zapalniczek
  • soda oczyszczona
  • cukier puder

Jak to zrobić?

  1. wymieszaj sodę oczyszczoną z cukrem w stosunku 1:4 (np. 4 łyżki cukru i 1 łyżka sody). Jeśli chcesz uzyskać większego węża po prostu zwiększ ilość składników, ale zachowaj ich wzajemny stosunek
  2. usyp górkę z piasku z dziurką na środku, taki jakby mały wulkanik
  3. do dziury nalej alkoholu (lub benzyny jeśli alkohol wolisz wypić) tak aby piasek w jej wnętrzu zrobił się mokry, tylko nie przesadzaj
  4. wymieszaną sodę z cukrem wsyp do dziury
  5. podpal
  6. podziwiaj

Tym razem wielkość Twojego węża zależy tylko od Ciebie ;-) Dasz radę zrobić takiego?


Jak to działa?

Powstający czarny wąż to nic innego jak popiół „nadmuchany” ditlenkiem węgla. Kiedy podpalamy wymieszane składniki (soda oczyszczona i cukier) zachodzą reakcje, w których produkowany jest CO2 i woda, a w przypadku rozkładu wodorowęglanu sodu (soda oczyszczona) również węglan sodu.
2 NaHCO3 -> Na2CO3 + H2O + CO2
C12H22O11 + 12O2 -> 12CO2 + 11H2O

To właśnie duża ilość CO2 powstająca w trakcie rozkładu sody oczyszczonej nadaje jej właściwości spulchniających co szczególnie przydaje się w trakcie domowych wypieków. Używając wymienionych składników nie musisz bać się żadnych toksycznych oparów. Jedyne co zostanie po całym eksperymencie to kopczyk piasku, wąż z popiołu i zapach palonego cukru. Prawdziwie imponujący efekt daje tradycyjny wąż faraona (ang. pharaoh snake/serpent). To pierwotna wersja czarnych węży, jednak stosowanie rodanku rtęci(II) [Hg(SCN)2] jest szalenie niebezpieczne w związku z czym substancja ta została wycofana z produkcji fajerwerków. Prawdziwe węże faraona można teraz podziwiać jedynie w laboratorium… i na youtube.com oczywiście ;-)

W tym wypadku rosnąca masa składa się głównie z azotku węgla (C3N4), a powstający w trakcie reakcji siarczek rtęci rozkłada się później dając rtęć i dwutlenek siarki, oba w postaci gazowej i oba niebezpieczne dla zdrowia. To główny powód zakazu stosowania rodanku rtęci(II) w wyrobach pirotechnicznych. Może czarny wąż domowej produkcji wg naszego przepisu nie będzie aż tak spektakularny jak waż faraona z youtube.com, jednak z pewnością przyniesie dużo więcej radości i satysfakcji, szczególnie jeśli doświadczenie się powiedzie ;-)

Print Friendly, PDF & Email
Sending
User Review
0 (0 votes)
Total
1
Shares
25 comments
  1. Potrzebuję waszej pomocy co do wyjaśnienia jak to działa. Chciałbym wiedzieć jak to przebiega od podstaw (co z czym się wymienia składnikami, z czego jest powstały popiół, co zostaje po spaleniu itp.) ogólnie cieszyłbym się gdybym otrzymał wzory półstrukturalne.

    Pozdrawiam

    1. Cześć, fajnie, ze pytasz, ponieważ zwróciło to moja uwagę na rekacje, które podałam w tekście. Poleciałam tam troszkę “po łebkach” podając tylko pierwszą fazę rozkładu sody i kompletne spalanie sacharozy. reakcje powinny w rzeczywistości wyglądać tak:

      C12H22011 + 5O2 –> 4C + 6CO + 2CO2 + 11H2O
      niekompletne spalanie sacharozy, ponieważ kompletne tutaj wystąpić nie może ze względu na zbyt niską temperaturę. Popiół, który tworzy węża to właściwie węgiel, który zostaje “napompowany CO2 pochodzącym z rozkładu NaHCO3

      2 NaHCO3 → Na2CO3 + H2O + CO2 T= około 70 stopni C)
      Dalsze ogrzewanie do ok. 100 stopni C
      Na2CO3 → Na2O + CO2

      Prawda jest jednak taka, że ciężko określić dokładnie co powstaje bo nie znamy szczegółowych warunków, a w przypadku spalania cukrów proces jest bardzo z złożony, w kuchni nazywa się to karmelizacją i ma wiele etapów. tutaj masz troszkę na ten temat: http://www.newton.dep.anl.gov/askasci/chem03/chem03549.htm

      mam nadzieję, ze pomogłam :)

    1. Serdeczny THX za porade i superszybka reakcje. Bede testowal w weekend. 10-15 cm to dla nas super. Dam znac co i jak po weekendzie.
      Pozdrawiam wszystkich

  2. Zakonczone NIEpowodzeniem. Czy to cukier, czy cukier puder. Pali sie tylko czesc i to mala czesc. Powstaja male weze, takie max z 1 cm. Moje dziecko bylo zawiedzione, ja zreszta tez. Pozdrawiam wszystkich.

  3. Wychodzi najlepiej z cukru pudru i proszku do pieczenia można podlac spirytusem 98% lub denaturatem,proporcje dobre choć można dać odrobine wiecej proszku do pieczenia powodzenia

  4. Już o tym myśleliśmy i jak tylko czas pozwoli będziemy nagrywać eksperymenty i wrzucać na stronę ;)

  5. Niestety, eksperyment to sciema. Jak widze nikomu nie wyszlo, mnie rowniez. Polecam samemu probowac eksperymenty zanim wrzucicie je na strone. Zmarnowalem tylko dobry cukier puder i sode.

    1. Ok, dzięki za radę. Może powinnam też kręcić wszystko, bo jak napisze, że mi wyszedł to i tak nikt nie uwierzy ;)

  6. Przepis na pewno jest dobry, Agata pomyliła się – za co przeprasza – w komentarzu. Niestety jako prosty humanista nie bardzo wiem, co mogło pójść nie tak ;) Może Agata to rozgryzie i napisze Ci, gdzie leży problem, żebyś zbytnio nie testował cierpliwości żony :)

  7. witam, jeśli mają być 4 części sody to proszę zmienić w przepisie w artykule :) próbowałem wczoraj ze zwykłym cukrem (na angielskiej stronie tak było napisane) i podlałem trochę denaturatem. niestety nie było takiego efektu (bo tylko małe fragmenty rosły, te suche) ale czuję, że jestem blisko :) polecam denaturat bo stosunkowo długo się pali. Jeszcze tylko prosiłbym o wyjaśnienie po co tam cukier? :) to pomaga tworzyć ten popiół?

    1. W przepisie proporcje podane są dobrze. Mają być 4 łyżki cukru i jedna łyżka sody:) Możesz spróbować zastąpić cukier, cukrem pudrem.

      1. to teraz to juz nic nie wiem :) jeszcze troche i zona mnie z domu wyrzuci, ze jej podbieram produkty :) ps. na poczatku probowalem z cukrem pudrem i nie wyszedl w ogole.

  8. a mi to niestety nie zadzialalo. polaczylem cukier z soda w stosunku 4:1, w kopczyku piasku zrobilem krater. podlalem wodka zeby bylo wilgotne ale sie nie zapalilo nawet. probowalem tez zamiast wodki dac spirytus (troche sie popalilo i zgaslo) i nafte (tak samo). mieszanina ma byc nasaczona plynem latwopalnym czy sucha? (ja mialem sucha). pomozcie bo chce tego weza “wywolac” :)

    1. ps. czy ten proszek (cukier+soda) ma sie sam palic a plyn latwopalny ma tylko rozpoczac reakcje czy musi caly czas sie palic spalajac nowe fragmenty? Na zdjeciu przy tytule artykulu jest bez piasku i wyglada jakby samo mialo sie palic.

      1. Mają być 4 części sody i 1 część cukru, z tego co piszesz u CIebie było odwrotnie :) Podstawa węża powinna cały czas się palić, ponieważ w ten sposób powstają czarne fragmenty, to popiół. Spróbuj miezaninę polać spirytusem też, powinno zadziałać. Na początek łątwiej jest na małych ilościach robić.

        Ten wąż na zdjęciu jest zrobiony z takiego komercyjnego fajerwerka, one wyglądają jak duże tabletki, któe się podpala, dlatego można je robić wszędzie, bez kopczykó piasku ;)

        Swojego węża możesz robić też bez pisaku, podobno w misce można zrobić i też działa.
        Czekam na relacje :)

  9. Fantastyczne! Poproszę o sondę, w której mogę zagłosować na “więcej opisów eksperymentów na badania.net”! ;-) Gdyby tak wyglądały moje lekcje chemii…

Skomentuj a Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Related Posts