Wpływ

PSYCHOLOGIA

Poparcie akcji w internecie zmniejsza jej wsparcie w realu

kurbanska · 9 stycznia 2016

Czy podpisałeś kiedyś petycje w internecie? Polubiłeś stronę, która wspierała jakąś akcję społeczną? Według psychologów Sandy Schumann i Olivera Kleina, ta czynność jest przejawem lenistwa (zwana slacktywizmem od angielskiego terminu slack oznaczającego obiboka) i paradoksalnie zmniejsza prawdopodobieństwo, że zgodzisz się na wsparcie tej akcji poza internetem.

W artykule empirycznym, nagrodzonym przez European Association for Social Psychology, Schumann i Klein zadali sobie pytanie: „jakie są konsekwencje wspierania akcji społecznych w Internecie?”. Dotychczasowa literatura wskazywała na dwie sprzeczne konkluzje. Jedną z nich jest wyjaśnienie w kategoriach techniki wywierania wpływu tzw. „stopy w drzwiach” - zgodnie z tą tezą, jeśli chcesz, żeby ktoś spełnił dużą prośbę (udział w pikiecie na mieście), poproś go najpierw o małą prośbę (polub naszą stronę). Zatem prośba o wsparcie akcji w Internecie (mała prośba) powinna doprowadzić do zwiększenia szans na uczestnictwo w akcji offline (duża prośba). Z drugiej strony, lenistwo (slacktywizm) mogłoby prowadzić do aktywności, która spełnia jedynie funkcje wzbudzania samozadowolenia osoby deklarującej udział w przedsięwzięciu, jednocześnie zmniejszając udział w wydarzeniu offline.

NEUROBIOLOGIA

Dotknij mnie!

miriminska · 10 stycznia 2014

Dlaczego ludzie dotknięci w ramię na ulicy są bardziej skłonni do pomocy lub wyjaśnienia drogi nieznajomemu? Dlaczego kobiety w takiej sytuacji częściej podają obcemu mężczyźnie swój numer telefonu? Skuteczność dotyku jest zagadką i chociaż łatwo zauważyć „hej, to działa!”, to warto również wiedzieć, jaki jest mechanizm tego fenomenu.

Annett Schirmer i jej współpracownicy poczynili krok naprzód w rozwikłaniu tej zagadki. Posłużyli się oni metodą EEG (elektroencefalogramu), aby zbadać aktywność powierzchniową mózgu kilkudziesięciu uczestniczek podczas oglądania neutralnych oraz negatywnych zdjęć, pokazujących na przykład kosz założony na głowę lub pistolet przyłożony do skroni. W pierwszej grupie uczestniczki były dotykane w ramię przez swoją koleżankę tuż przed zobaczeniem zdjęć. W drugiej, były dotykane przez urządzenia mechaniczne, natomiast w grupie kontrolnej nie były dotykane w ogóle.

PSYCHOLOGIA

Gry komputerowe a prospołeczność

mklukowska · 21 stycznia 2012

Temat wpływu gier komputerowych na pokolenie dzisiejszych nastolatków jest bardzo często poruszany przez media, szczególnie w kontekście tragedii mających miejsce w ostatnich latach w USA. Faktem jest, że częste zasiadanie do konsoli i padów koresponduje z antyspołecznym zachowaniem graczy. Jednak czy jest to wystarczający dowód na niszczący wpływ gier? A co z tzw. grami „prospołecznymi”? Czy zwiększają one zdolność młodych do empatii, tym samym zmniejszając prawdopodobieństwo wystąpienia efektu Schadenfreude (radości z czyjegoś nieszczęścia)?

PSYCHOLOGIA

Ręce manipulują umysłem

Bocian Konrad · 13 stycznia 2010

W ciągu dnia dotykamy wielu przedmiotów, jednak rzadko zastanawiamy się nad ich masą, powierzchnią lub elastycznością. Tym samym nie przyszłoby nam do głowy, że uczucia jakich doznajmy w kontakcie z nimi, mogą wpływać na nasze oceny i decyzję. Pomyśleli o tym Joshua Ackerman, Christphoer Nocera oraz John Bargh którzy wykazali, że właściwości dotykanych przedmiotów wpływają na ludzkie zachowanie.

Patrząc na swoje dłonie, łatwo odnieść wrażenie, że  wiele im zawdzięczamy. To dzięki rękom od wczesnych lat dzieciństwa zdobywaliśmy informacje na temat otaczającego nas środowiska, manipulując wszystkim co znalazło się w ich zasięgu. Właśnie dlatego dotyk możemy podzielić na aktywny – użycie przedmiotu rękami oraz pasywny, kiedy przedmiot używany jest na rękach.

PSYCHOLOGIA

Zaplanuj swój dzień wyborczy

Bocian Konrad · 23 stycznia 2010

Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami. Sztaby kandydatów już zaczęły batalie o głosy niezdecydowanych, wiedząc że okres wakacyjny nie sprzyja dużej frekwencji wyborczej. Jak więc zachęcić Polaków do spełnienia obywatelskiego obowiązku?

Jednym z popularnych sposobów nakłaniania Amerykanów do głosowania są rozmowy telefoniczne. Specjalnie wyszkoleni pracownicy firm dzwonią kilka dni przed wyborami i przypominają obywatelom o ich obowiązku.

Ankieta: Czy zamierzasz głosować w zbliżających się wyborach prezydenckich?

  • Tak: 67 głosów (76%)
  • Nie: 16 głosów (18%)
  • Jeszcze nie zdecydowałem/am: 5 głosów (6%)

Łącznie oddano 88 głosów. Ankieta zakończona (przeniesiona z archiwum).

CZY WIESZ, ŻE?

"Stopa w drzwiach" nie działa na osoby otyłe

Bocian Konrad · 3 stycznia 2010

Jedną z najlepiej przebadanych przez psychologów technik manipulacji jest „stopa w drzwiach”. Sposób jej użycia jest banalnie prosty.

Jeżeli chcemy aby ktoś spełnił naszą prośbę, powinniśmy poprzedzić ją inną, najlepiej mniejszą, której spełnienie nie powinno przysparzać kłopotu. Na przykład jeśli próbujemy pożyczyć pieniądze, warto wcześniej poprosić życzliwego kolegę o podwiezienie do pracy.

Okazuję się jednak, że są badania które pokazują, że osoby otyłe nie ulegają tej manipulacji. John Wagener oraz James Laird z Uniwersytetu w Clark w latach 80 sprawdzali jak chętnie osoby o normalnej wadze oraz z nadwagą będą spełniały prośbę pod wpływem “stopy w drzwiach”.

PSYCHOLOGIA

Subtelna moc dotyku

Bocian Konrad · 28 stycznia 2009

Lekkie dotknięcie w ramię obcej osoby nie pozostanie niezauważone, jednak wydaje się na tyle trywialne, że trudno uwierzyć aby mogło mieć wpływ na nasze zachowanie. Nic bardziej mylnego! Badania profesora Nicolasa Gueguen z Universitu de Bretagne-Sud we Francji pokazują, jak skutecznym narzędziem perswazji może być dotyk.

Niby nic, zwykłe klepnięcie w ramię, albo subtelne muśnięcie, które często zostaje przez nas zignorowane. Owszem, czujemy się przez chwilę nieswojo, gdy obca osoba zaczyna się zbytnio spoufalać, jednak rzadko kiedy zwracamy jej na to uwagą i kontynuujemy konwersację. Gdy rzeczywiście ktoś dotyka nas, bo ma taką manierę, trudno dopatrzyć się w tym czegoś złego. Jednak gdy robi to w konkretnym celu, powinniśmy mieć się na baczności. Choć błahy, dotyk okazuje się mieć niesamowitą moc prezentowania dotykającego w innym, o wiele korzystniejszym dla niego świetle. Przykład?

PSYCHOLOGIA

Krój czcionki ma znaczenie!

olgabialobrzeska · 28 stycznia 2009

Nasz umysł tworzy reprezentacje wszystkich obiektów, z którymi spotykamy się na co dzień. Reprezentacje te mogę mieć charakter bardziej lub mniej abstrakcyjny. O Stanisławie Lemie możemy powiedzieć, że był naukowcem albo że był futurologiem. słowo “naukowiec” jest bardziej abstrakcyjną reprezentację obiektu Stanisław Lem, niż słowo “futurolog”. Na jednym krańcu są zatem reprezentacje abstrakcyjne, czyli takie, które są prostsze, bardziej ogólnikowe, schematyczne, szerokie, zaś na drugim krańcu reprezentacje konkretne (przeciwieństwo reprezentacji abstrakcyjnych), które opierają się na bardziej podrzędnych, szczegółowych cechach obiektu. Wiele czynników decyduje o tym, czy reprezentacja będzie miała charakter abstrakcyjny czy konkretny. Jednym z nich jest postrzegany przez jednostkę dystans dzielący ją od danego obiektu. Im dalej znajdujemy się od obiektu, tym bardziej skupiamy się na jego abstrakcyjnych, ogólnych cechach.

PSYCHOLOGIA

Dobra rada sąsiadki

Bocian Konrad · 11 stycznia 2009

W jednej z popularnych reklam leku przeciwbólowego Pani Goździkowa przypomina jaki środek najskuteczniej zwalcza ból. Czy to możliwe, że w życiu polegamy na doświadczeniu innych osób bardziej niż na własnych przewidywaniach? Wyniki badań Daniela Gilberta i jego współpracowników pokazują, że marketingowa fikcja nie odbiega dalece od rzeczywistości.

Współczesna psychologia dysponuje wieloma dowodami, dzięki którym wiemy, że ludzie dobierają się w pary na zasadzie podobieństw. Oczywiście wiedza potoczna, mówi coś całkowicie odwrotnego, zdaniem wielu laików to przeciwieństwa się przyciągają. Nie jest to jednak prawdę, ponieważ wyniki badań jednoznacznie pokazują, że mamy skłonność do przebywania z ludźmi, którzy dzielą nasze zainteresowania, filozofie życia, czy podobne cechy charakteru.

PSYCHOLOGIA

Efekt wysiłku

mparzuchowski · 24 stycznia 2007

Gdy nie mamy wystarczających informacji do właściwej oceny dowolnego dzieła, chętnie korzystamy z tzw. heurystyki wysiłku. Informacja o ilości czasu, jaki autor poświęcił na stworzenie dzieła, wpływa na ocenę jego wartości - przekonują badacze na łamach Journal of Experimental Social Psychology.

”Ale ja się tak starałem!” - ulubiona wymówka studentów jest, jak się okazuje, wyjątkowo skutecznym środkiem oddziaływania. W pierwszym z eksperymentów zespołu Justina Krugera z Uniwersytetu w Illinois 144 studentów losowo podzielonych na dwie grupy oceniało ogólną atrakcyjność wiersza współczesnego poety na skali od 1 (bardzo zły) do 11 (rewelacyjny). Wiersz pokazywany obydwu grupom, różnił się jedynie informacją, że poeta stworzył go w 4 lub 18 godzin. Badani oceniali również obiektywną wartość przeczytanego wiersza, szacując ile pieniędzy powinien otrzymać autor za publikację w czasopiśmie literackim.