Victim Blaming

PSYCHOLOGIA

Zawartość mediów społecznościowych przewiduje obiektywizm

kzajda · 12 stycznia 2021

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak Wasza aktywność w mediach społecznościowych może być postrzegana przez innych ludzi? Większość z nas zapewne tak, możemy jednak przyjąć, że niewielu ma na myśli wymiar sprawiedliwości. Badania opublikowane w Journal of Forensic Psychology Research and Practice pokazują, że jeśli kandyduje się do ławy przysięgłych, trzeba zwracać uwagę na to, co udostępnia się na Facebooku.

W systemie sądowym Stanów Zjednoczonych dużą rolę odgrywają ławy przysięgłych, którzy odpowiedzialni są za wydawanie werdyktu. Osoby te są wyselekcjonowane w tzw. procesie przesiewowym (voir dire). Prawnicy w ramach tego procesu zaczęli przeszukiwać media społecznościowe kandydatów. Jak wynika z innych badań - informacje umieszczone na profilu na Facebooku można z dużą trafnością odczytać informacje m.in. o poglądach politycznych czy opiniach na tematy społeczne, które nie zostałyby wychwycone w normalnym voir dire. Postawy kulturowe wobec gwałtu wyróżniają się przenoszeniem odpowiedzialności za przestępstwo ze sprawcy na ofiarę (victim blaming). Zjawisko to z czasem przeniknęło również do wymiaru sprawiedliwości, co stanowi znaczącą przeszkodę prawną. Statystyki pokazują, że gwałt i napaść na tle seksualnym są bardzo rzadko zgłaszane (30%) i tylko ok. 2% oskarżonych jest skazywanych.

PSYCHOLOGIA

Niewolnicy wolnej woli?

Lina · 27 stycznia 2021

Wiara w wolną wolę wiąże się m.in. z występowaniem postaw prospołecznych, a jej osłabienie – ze wzrostem agresji. Osoby uznające istnienie wolnej woli są zwolennikami surowych kar dla sprawców przestępstw, ponieważ przypisują im większą odpowiedzialność za popełnione czyny. Niemieccy naukowcy sprawdzili, co się stanie, jeśli zamiast sprawców badani będą oceniać… ofiary.

Nie lubimy ograniczeń. W dzieciństwie buntujemy się, kiedy rodzice każą już kończyć zabawę i iść spać, a w dorosłości narzekamy na przeróżne przepisy prawne. Niezależnie od wieku, cenimy sobie naszą wolność. Nic więc dziwnego, że wiara w wolną wolę wiąże się z większą satysfakcją z życia. Sama myśl o tym, że nasze działania mogą nie być do końca nasze, wydaje się co najmniej niepokojąca. Kiedy w debacie publicznej pojawia się wątpliwość co do tego, czy to faktycznie my sami możemy się określać autorami naszych działań, często dochodzi do katastrofizowania. Rosną wówczas obawy, że ludzie, którzy przestaną wierzyć w wolną wolę, przestaną się też kontrolować i zaczną zachowywać niemoralnie. Badania psychologiczne zdają się w pewnym stopniu potwierdzać te obawy, a wraz z nimi twierdzenie, że wiara w wolną wolę jest niezbędna, by społeczeństwo postępowało odpowiedzialnie. Ale owa wiara ma też drugą stronę medalu. Profesor Oliver Genschow i Benjamin Vehlow z Uniwersytetu w Kolonii postanowili zbadać, czy skłonność do przypisywania ludziom odpowiedzialności za ich działania ujawni się również w przypadku ofiar różnych wydarzeń.