Ssaki

BIOLOGIA

Co łączy ocieplenie klimatu, komary, pisklęta i nasze zdrowie?

michal_b · 11 stycznia 2013

Komary, poza irytowaniem nas w czasie grillowania i biwakowania, mogą być przyczyną poważniejszych dolegliwości. Jak wszyscy wiemy, przenoszą one wiele groźnych dla zdrowia i życia ludzi chorób, takich jak malaria czy gorączka Zachodniego Nilu (druga z tych chorób w ostatnim dziesięcioleciu, z powodu postępującego ocieplenia klimatu, stała się poważnym problemem między innymi w Stanach Zjednoczonych).

Wczesną wiosną komary żerują głównie na ptakach, by dopiero później przerzucić się na ssaki (w tym na nas, ludzi). Dlatego w strefie klimatu umiarkowanego liczba przypadków zarażenia wirusami przenoszonymi przez komary znacząco wzrasta w czasie, gdy ta zmiana żywiciela następuje. Komary bowiem zarażają się wieloma wirusami podczas żerowania na ptakach, by potem przenieść je do krwi kolejnego żywiciela (którym może być np. człowiek). Ważnym czynnikiem epidemiologicznym jest więc czas, w którym zachodzi zmiana żywiciela. Im wcześniej ona nastąpi, tym dłuższy będzie okres intensywnego żerowania komarów na ssakach. Większe będzie więc ryzyko zachorowania na choroby, przenoszone przez te owady. Jak to działa? Komary wiosną żerują głównie na ptasich pisklętach. Te są bowiem w tym czasie kompletnie bezbronne. Brak im między innymi odpowiedniego maskującego ubarwienia, nie są też jeszcze zdolne do fizycznej obrony przed insektami. Jednak gdy okres tego pokarmowego Eldorado się kończy (tzn., gdy pisklęta dorastają i zaczynają się na różne sposoby bronić), komary przestają żywić się głównie ptasią krwią i zaczynają lękać inne stałocieplne zwierzęta – ssaki (w tym nas, ludzi).