Spotkanie

PSYCHOLOGIA

Czy my się skądś znamy?

mparzuchowski · 23 stycznia 2007

“Czy my się skądś znamy?” utożsamiane dotąd z niewybredną zaczepką używaną przez podrywaczy, podsumowuje ważną psychologiczną prawidłowość - lubienie prowadzi do znajomości. Wydaje nam się, że znamy osoby o atrakcyjnych twarzach.

Lubimy to co znamy. Jak udowadnia Benoit Monin z Uniwersytetu Stanforda na łamach Journal of Personality and Social Psychology, ta heurystyka przybiera również charakter odwrotny. Doktor Monin przeprowadził pięć eksperymentów z wykorzystaniem twarzy i słów. We wszystkich badaniach wyniki potwierdziły założenia: lubienie bodźca prowadzi do poczucia jego znajomości.

PSYCHOLOGIA

Przyznaj się do niedoskonałości

mparzuchowski · 11 stycznia 2007

Wyobraź sobie, że rozmawiasz z przyszłym pracodawcą lub zabierasz głos na zebraniu wśród nieznajomych. Stres w takich sytuacjach często plącze nam język i utrudnia wyrażenie myśli. Dobrą radą wydaje się jednak rozpoczęcie wystąpienia od poinformowania odbiorców o naszym zdenerwowaniu i trudnościach z jego przezwyciężeniem. Jak dowodzą najnowsze badania psychologów, lepiej odbieramy niedoskonałości innych, jeśli występujący nas o nich uprzedzi.

Niektóre spotkania biznesowe są nudne jak flaki z olejem. Każdy kto brał udział choć w jednej nudnej naradzie, prawdopodobnie zgodzi się, że próby uatrakcyjniania takiej prezentacji spełzają na niczym. Prelegent dołącza obrazki i animacje do omówienia kolejnych rzędów cyfr i wykresów, a słuchacze wiercą się na krzesłach i nerwowo spoglądają na zegarki. Co by się jednak stało, gdyby prezentację rozpoczął słowami: “Ta prezentacja będzie nudna. będę wyświetlać rzędy mało zrozumiałych cyfr. Jakość slajdów też nie będzie najlepsza”? Doktor Andrew Ward ze Swarthmore College i profesor Lyle Brenner z University of Florida na łamach przeglądu Psychological Science przekonują, że szczere przyznanie się do niedoskonałości jest skuteczną strategią łagodzenia negatywnego odbioru.

NEUROBIOLOGIA

Zaufaj mi!

mparzuchowski · 22 stycznia 2005

Przeczucie, że możemy komuś zaufać, zarządzane jest oksytocyną, czyli hormonem przyjemności - twierdzą amerykańscy neurolodzy. Produkcja oksytocyny wyzwalana jest przez chwile wyjątkowo przyjemne, takie jak ciepła kąpiel, masaż czy seks.

Paul Zak i jego współpracownicy z Uniwersytetu Claremnot w Południowej Kalifornii kontrolowali wielkość kredytu zaufania udzielanego sobie nawzajem przez badanych. Czterdziestu dobranym w pary studentom przekazywali 10 dolarów i prosili o podzielenie się otrzymaną kwotę ze swoim partnerem.

Badani nie znali się i komunikowali się między sobą jedynie za pomocą komputerów umieszczonych w innych częściach laboratorium. Eksperymentatorzy poinstruowali ich, że mogą przekazać swoim partnerom dowolną kwotę lub zabrać wszystkie pieniądze dla siebie. Informowali również, że przekazywane sumy są potrajane, ale nie ma gwarancji, czy partner zachowa się równie hojnie.

INNE TEKSTY

Sposób na szczęście

mparzuchowski · 22 stycznia 2005

Szczęście, zaraz po zdrowiu, to najpopularniejszy temat życzeń, które składamy sobie z najróżniejszych okazji. Większość z nas definiuje szczęście jako jednorazowe bardzo silne uczucie, którego doświadczać można tylko w szczególnych momentach…

Tymczasem na próżno szukać ekscytujących momentów, bo poczucie szczęścia towarzyszy nam na co dzień, wystarczy nauczyć się doceniać małe chwile radości. Zdaniem badaczy, optymiści pod wieloma względami lepiej radzą sobie w życiu i towarzyszy im przeczucie, że ich życie jest lepsze. Seligman próbuje ustalić, co pomaga ludziom w nauczeniu się optymistycznej perspektywy w ocenie swojego życia. ”Pracujemy nad zebraniem efektywnych metod zwiększania szczęścia” - deklaruje Martin Seligman.