Spotkania

PSYCHOLOGIA

Firmowa niepunktualność

mosowiecka · 27 stycznia 2013

Opóźniony pociąg, korki na drodze czy zepsuty budzik. Jeśli często korzystasz z tego rodzaju usprawiedliwień, aby wytłumaczyć swoje spóźnienie, to zadbaj o to aby Twój szef nie usłyszał o wynikach poniższej analizy. Uczeni z University of North Carolina sprawdzili, do jakich konsekwencji prowadzi przychodzenie na umówione spotkania po czasie.

Co ważne, dyskusję powinniśmy rozpocząć od definicji “spóźnienia”. Ile minut opóźnienia nikt nie zauważy, a ile oznacza, że pojawiliśmy się na spotkaniu po czasie? Jak się okazało, nie wszyscy posługują się w tym względzie tym samym standardem. Spośród 700 pracowników ankietowanych przez badaczy około 40 procent uważa, że spóźnieniem nie można nazwać pojawienie się w granicach pięciu minut od wyznaczonej godziny, a kolejne 30 procent badanych świadomie spóźnia się na spotkania w granicach pięciu minut, aby uniknąć początkowego zamieszania i wstępnych konwenansów. Pozostali ankietowani deklarowali całkowitą nietolerancję dla jakiejkolwiek niepunktualności. Przyjrzyjmy się jakie konsekwencje mogą powodować tego rodzaju rozbieżności.