Seksualność

PSYCHOLOGIA

W jaki sposób oglądamy filmy pornograficzne?

Bocian Konrad · 21 stycznia 2009

Różnice między kobietami i mężczyznami w sposobie odbioru informacji niosących ze sobą silną stymulację seksualną, znane są od dawna, jednak badacze nie potrafią znaleźć odpowiedzi na źródło tych różnic. Wiadomo, że na poziomie neuronalnym, genitalnym, a nawet przedmiotowym trudno znaleźć wspólny mianownik dla obu płci, choćby dlatego, że panie i panów podniecają całkiem odmienne rzeczy. Idealnym materiałem do zbadania tych różnic, okazała się pornografia, która w Internecie nie posiada żadnych granic.

Dr Heather Rupp z Instytutu Kinseya postanowiła sprawdzić gdzie wędruje nasz wzrok, gdy jesteśmy sam na sam z pornograficznym materiałem. Dzięki okulografowi (eye-tracker) była w stanie sprawdzić nie tylko gdzie konkretnie badani patrzyli, ale także jak długo. W sumie wykorzystano 364 zdjęcia ściągnięte z Internetu, które oglądało 15 mężczyzn i 30 kobiet. Panie podzielone na te które owulują normalnie oraz te które używają pigułek antykoncepcyjnych. Dr Rupp założyła, że panowie będą przede wszystkim patrzeć na narządy płciowe i ciało kobiety, gdy panie na twarze aktorów oraz kontekst czyli ubrania i tło. Wyniki okazały się przeczyć jej przypuszczeniom.

SEKS

Orgazm po chińsku

Bocian Konrad · 7 stycznia 2009

Udawane, odgrywane lub przeżywane, kobiece orgazmy dla sporej części mężczyzn stanowią nie lada zagadkę. Najnowsze badania angielskich naukowców opublikowane na łamach przeglądu Evolution and Human Behaviorrzucają nieco światła na regularność damskich uniesień.

Badacze postawili sobie pytanie: czy grubość portfela partnera może przewidywać częstotliwość orgazmów doświadczanych przez kobiety. Doktor Thomas Pollet oraz Daniel Nettle z Uniwersytetu w Newcastle sprawdzali swoje hipotezy na kobietach zamieszkujących Chiny. Dlaczego wybrali Chiny, a nie np. Wielką Brytanie czy Szwecję? Ponieważ wcześniejsze badania wykazały, że częstotliwość orgazmów chińskich kobiet jest dla nich ważnym wskaźnikiem seksualnej satysfakcji, który wyjątkowo skutecznie przewiduje ogólne zadowolenie ze związku. Jednak zacznijmy od początku czyli od orgazmu.