
Ewolucyjne paskudztwo
Czy napiłbyś się soku, w którym przed chwilą pływał spory karaluch? Czy skosztowałbyś mleka, z którego przed chwilą wyjęto szczura? Czy na samą myśl o takim napoju wycofałeś żuchwę w reakcji na obrzydzenie? Takie uczucia towarzyszą człowiekowi od tysięcy lat, ale nie zawsze sygnalizowały to samo.
Charakterystyczny grymas, nudności i unikanie odpychającego obiektu, to wrodzona reakcja na podejrzany smak spożywanych potraw. Tymczasem ludzie krzywią twarz nie tylko na smak, ale i na wyobrażenie o kontakcie z niepożądaną substancją. Zdaniem psychologa, profesora Paula Rozina z Uniwersytetu w Pensylwanii, uogólnienie reakcji obrzydzenia, to nabyty w toku ewolucji mechanizm obrony przed zwiększającym się zanieczyszczeniem otoczenia. Reakcji o treści „zabierzcie ode mnie to świństwo” uczymy się tak samo jak ucieczki przed gorącym przedmiotem.