Roboty, czy tego chcemy, czy nie, zajmują coraz więcej przestrzeni w naszym życiu. Badacze z Politechniki w Georgii sprawdzili, jak powinien wyglądać robot, aby pracujący z nim ludzie czuli się najbardziej komfortowo.
Roboty w roli pacjentów edukują przyszłych lekarzy, a także opiekują się starszymi lub chorymi ludźmi. W niedalekiej przyszłości drony mogą zastąpić kurierów dostarczających nam paczki. Musimy więc pogodzić się z myślą o zwiększającej się obecności robotów w naszym otoczeniu. Akanksha Prakash (doktorantka Georgia Institute of Technology) postanowiła sprawdzić, jaką twarz robota chcielibyśmy widzieć: ludzką (nie do odróżnienia od prawdziwej), charakterystyczną dla robota (posiadającą oczy i nos i/lub usta, ale nie do pomylenia z ludzką twarzą), czy też twarz stanowiącą mieszaninę tych dwóch typów.
Roboty zagościły w ludzkiej świadomości dużo wcześniej, niż rzeczywiście pojawiły się w naszym otoczeniu. Opublikowana w 1920r. sztuka „R.U.R.” Karela Čapka, po raz pierwszy wprowadziła słowo „robot” do naszego języka, przy okazji od razu roztaczając przed nami wizję buntu rozumnych maszyn.
Mimo że postęp technologiczny przez długi jeszcze czas nie pozwalał na skonstruowanie maszyn samodzielnie podejmujących decyzje o swoim działaniu, to problem zapewnienia, by zachowywały się one we „właściwy” z naszego punktu widzenia sposób, stale zaprzątał umysły futurologów. W latach czterdziestych, w swoim zbiorze opowiadań „Ja, robot” Isaac Asimov zaproponował „Trzy prawa robotyki”:
Ma trzy metry wysokości, troje ramion, waży ponad tonę, prowadzi obserwacje na podstawie których formułuje hipotezy, a następnie testuje je w samodzielnie zaprojektowanych eksperymentach. Adam – tak ma na imię pierwszy całkowicie samodzielny robo-naukowiec i wygląda bynajmniej nie tak jak na zdjęciu obok.
Są obszary działalności naukowej, które łatwiej niż inne poddają się automatyzacji. Nie dziwią nas już pół-autonomiczne łaziki na Marsie. Nie zaskakują roboty wykonujące żmudne, powtarzalne czynności w laboratoriach. Komputerowa obróbka danych statystycznych jest dla nas wręcz oczywistością.
Druga gospodarka Świata za 100 lat zmierzy się z poważnym problemem: Japonia to najstarsze społeczeństwo na Świecie. Przyrost naturalny jest bliski zeru - Japonki rodzą bardzo mało dzieci a społeczeństwo nie akceptuje imigrantów. Spodziewając się fali niżu demograficznego japońscy naukowcy znaleźli oryginalne rozwiązanie dla tego problemu. Poniżej prezentujemy reportaż na temat rozwoju humanoidalnej robotyki w służbie starzejącemu się społeczeństwu.