Realizacja

CIEKAWOSTKI

Jak dochować noworocznych postanowień?

mparzuchowski · 31 stycznia 2011

„Chcę zrzucić zbędne kilogramy”, „Będę więcej ćwiczyć”, „Rzucę palenie” to jedne z częstszych postanowień noworocznych jakie solennie obiecujemy realizować w Nowym Roku. Gdzie jednak tkwi przyczyna, że większości z nas zapału do ich realizacji wystarczy jedynie na kilka tygodni stycznia. Badania psychologów pomogą nam zrozumieć dlaczego każdego roku składamy dokładnie te same obietnice a być może pozwolą również skuteczniej realizować tegoroczne zobowiązania.

Dotrzymanie każdego postanowienia wymaga samokontroli. To zdanie ociera się o banał, ale samokontrola to termin, który przez badaczy rozumiany jest nieco inaczej niż przez laików. Samokontrolę przywołujemy najczęściej w kontekście umiejętności powstrzymywania się od wyrażania negatywnych emocji. Na przykład, rozwijając samokontrolę u dziecka staramy się tak je wychowywać, aby nie tarzało się ze złości na odmowę kupna zabawki. Psychologowie definiują jednak samokontrolę o wiele ogólniej, zdaniem naukowców, samokontrolą jest każdy proces myślowy, który prowadzi do utrzymania bieżącej hierarchii realizowanych celów. Co oznacza, że staramy się powstrzymywać realizację niższych motywów jeśli kłócą się one z motywami wyższego rzędu. Co to za hierarchia celów? Nic specjalnego, każdy z nas tworzy ją na bieżąco przechowując i układając w pamięci aktualnie wzbudzone cele np. „zdrowe odżywianie” jest najczęściej wyżej od „zjedzenia wszystkich deserów z menu”. Powstrzymywanie się od zjedzenia smacznego (acz kalorycznego) batonika może być przejawem utrzymania realizacji celu zdrowego odżywiania jako takiego, który znajduje się wyżej w hierarchii o ile aktualnie jest on dla nas ważniejszy.

PSYCHOLOGIA

Kiedy lepiej widzieć szklankę w połowie pustą a kiedy w połowie pełną?

belmotte · 15 stycznia 2008

Budzi nas nieśmiały promyk słońca wpadający do pokoju. Podnosimy się, wyglądamy za okno i widzimy, że będzie piękny, słoneczny dzień. Nie mija nawet minuta, a nasz melancholijny nastrój zostaje zburzony przez myśl o czekającym nas egzaminie. Zostały tylko 2 dni na naukę, a my w ogóle nie możemy się zabrać do pracy. Trzeba się jednak zmusić i przełamać opór. W końcu za kilka dni wakacje- Gdy już znajdziemy się w takiej lub podobnej sytuacji to sięgamy po różne techniki mobilizacyjne. Jedną z nich może być skoncentrowanie się na tym jak wiele nam jeszcze pozostało do zrobienia (“jeszcze 9 rozdziałów, trzeba się sprężyć”), a inną jak wiele już udało nam się zrobią (“nauczyłem się już 9, dobrze mi idzie”). Która z tych taktyk jest skuteczniejsza? Jak to zwykle w psychologii bywa - to zależy.