
Strach ma kocie oczy
Ludzie kochają koty. Internet zalany jest kocimi memami, na YouTube istnieją kanały z kocią telewizją a sklepy internetowe przepełnione są kocimi akcesoriami. Jednocześnie koty są poważnym zagrożeniem dla przyrodniczej bioróżnorodności taki jest wniosek z badania kotów opublikowanego w Journal of Applied Ecology.
W naturalnym cyklu gdy drapieżnik “przetrzebi” populacje ofiar pozbawia się źródła pokarmu i jego liczebność spada. W odpowiedzi na spadającą liczbę drapieżników populacja ofiar się odnawia, co polepsza sytuacje drapieżców i cykl zaczyna się od nowa. Domowe koty przechytrzyły jednak ten system. Ludzie regularnie wystawiają miski z jedzeniem uniezależniając kociaki od źródeł naturalnego pożywienia. Dlatego liczebność kotów wzrasta, pozbawiona najbardziej limitującego czynnika: pokarmu. I tak, są miasta gdzie zagęszczenia kotów kształtują się na poziomie 400 osobników na km2 a nawet takie, w których wartość ta przekracza 1500 osobników. W Wielkiej Brytanii ta ogromna armia kotów zabija rocznie do 29 milionów ptaków (!). To jednak wynik oddziaływań bezpośrednich – polowań kończących się zabiciem ofiary.