Psychologia

PSYCHOLOGIA

Medytacja na szybko

Teloch · 20 stycznia 2010

Treningi medytacji czy jogi powoli, ale dość stanowczo stają się modą na spędzanie wolnego czasu. I bardzo dobrze – z badań naukowych wynika, że obie te aktywności sprzyjają sprawności tak fizycznej, jak i poznawczej. Kłopot w tym, że np. wyraźna poprawa zdolności utrzymywania atencji została zaobserwowana po 3 miesięcznym intensywnym treningu medytacji uwagi trwającym 10-12 godzin dziennie. Mało kto może pozwolić sobie, przy normalnym funkcjonowaniu w kapitalizmie, na tego rodzaju urlop (prócz tej medytacji trenerów). Fadel Zeidan, razem z drużyną, postanowili zatem sprawdzić na co zdaje się krótki i pobieżny trening dostępny bez problemu dla każdego.

CIEKAWOSTKI

Dlaczego psychologia jest nauką? cz. 1 – psychologia potoczna

Bocian Konrad · 11 stycznia 2010

Rozpoczynamy cykl, który odsłoni przed Wami tajemnice psychologii naukowej. Nie jest to zadanie łatwe, ponieważ każdy w pewnym sensie jest psychologiem. W końcu jest to dziedzina nauki, której podstawowym zagadnieniem jest człowiek i jego zachowanie (Tomaszewski, 1975). Stąd pewnie przekonanie, że ufając zdrowemu rozsądkowi, jesteśmy w stanie bezbłędnie zrozumieć ludzką naturę.

Niestety opieranie sądów na zdrowym rozsądku do najlepszych metod nie należy i z nauką niewiele ma wspólnego. Na początku musimy wiedzieć co dzieli logikę i rozsądek dzięki wikipedii:

CZY WIESZ, ŻE?

Warto mieć brzydsze rodzeństwo

Teloch · 6 stycznia 2010

W przeciwieństwie do tego, co mówią Wam osoby aktywne, obowiązkowe i pracoholicy – każdy z nas jest leniem. Staramy się przetworzyć jak najwięcej informacji jak najmniejszym kosztem. I całkiem nieźle nam się udaje ciąć te umysłowe koszty. Czasami jednak tu i ówdzie zdarzy się wpadka. Jest ona czasami na tyle poważna, że nazwanie człowieka istotą całkowicie racjonalną byłoby grubą przesadą.

Temat wpisu zasugerował wykład Dana Ariely, który gorąco polecam, ponieważ jego popularnonaukowość okraszona jest dodatkowo szczyptą humoru:

INNE TEKSTY

BlogDay 2010

Teloch · 31 stycznia 2010

Badania.net zaczynał jako blog autorski i koncepcja tego rodzaju medium jest nam dalej bliska. Dlatego, tak jak wszystkie blogi w tym dniu, bierzemy udział w międzynarodowej inicjatywie BlogDay 2010.

PSYCHOLOGIA

Zdrowa kontrola

Teloch · 30 stycznia 2010

Osoby, które lubią prowadzić samochód, bardzo chwalą sobie możliwości jakie przedstawia użytkownikowi auto, ale też poczucie kontroli, władzy, które nad nim sprawujemy. Owo poczucie kontroli jest dla nas, jako ludzi, niezwykle ważne.

Mechanizm poszukiwania kontroli przez wolny wybór jest wrodzony, towarzyszy nam od małego. Dzieci przedszkolne na ten przykład preferują samodzielny wybór nagrody, nad pozostawienie tej decyzji w rękach osoby dorosłej - nawet wtedy, gdy z samodzielnym wyborem wiążą się koszty, np. odroczenie pozyskania nagrody (Brigham i Hockstra, 1985). Ale nawet dorośli, kurczowo trzymając się kontroli, robią głupie rzeczy. Dobrym przykładem są wahadłowce NASA. Były co prawda budowane jako cuda nowoczesnej technologii pozwalającej na ich wielokrotne wykorzystywanie przy przenoszeniu ludzi na orbitę - w ten sposób ich użytkowanie miało być opłacalne. W praniu okazało się jednak, że promy kosmiczne nie są ani tanie, ani bezpieczne, ani szybkie, bo przygotowanie startu trwa całymi miesiącami. Przy przepychaniu projektów skrzydlatych wahadłowców lądujących niczym normalne samoloty działało jednak silne lobby wojskowych pilotów. Nie było im w smak, że wracając na Ziemię będą siedzieć skuleni w kapsule. Chcieli mieć kontrolę, chcieli mieć możliwość ręcznego lądowania. Skutek tego taki, że za parę lat NASA będzie musiało wynajmować miejsca w Rosyjskich Sojuzach.

PSYCHOLOGIA

Baby bufor

Teloch · 23 stycznia 2010

Człowiek jest jedynym znanym nam zwierzęciem, które jest świadome własnej śmiertelności. Ten pierwotny lęk towarzyszy nam od dziecka i mimo tego, że próbujemy go bagatelizować, jego oddziaływanie jest tak silne jak subtelne. Dobrze opisuje go Teoria Opanowywania Trwogi, według której do walki z owym lękiem wysyłamy własną samoocenę. Chińscy psychologowie udowadniają, że w walce mogą nas wspomóc także własne dzieci.

Śmierć, jako ostateczna siła sprawcza wydaje się nieunikniona, straszna, obezwładniająca. Refleksje tego typu budzą bardzo silny lęk, paraliżującą trwogę. By ułatwić sobie funkcjonowanie tłumimy ten lęk do akceptowalnego psychicznie poziomu. Trzeba teraz utrzymać trwogę w ryzach – wytwarzamy więc tzw. światopogląd społeczny, czyli ideologię, zbiór wierzeń, normy, wartości społeczne, zespół standardów, których trzymanie się ma zapewnić symboliczną bądź realną szansę na nieśmiertelność. Takie są przynajmniej założenia Teorii Opanowywania Trwogi. Xinyue Zhou razem z drużyną założyła, że i dzieci, rozbudzając myśli o przekazaniu swoich genów, ciągłości kulturowej czy ogólną symbolikę nowego życia będą dobrym buforem lęku przed śmiercią.

CZY WIESZ, ŻE?

Opłaca się być chorym na rozprawie

Teloch · 9 stycznia 2010

Idealnie przeprowadzony proces sądowy powinien opierać się na twardych dowodach, logicznych argumentach i rozsądnych wnioskach płynących z pracy śledczych. To jednak ludzie podejmują niekiedy ostateczną dla skazańca decyzję, a jako gatunek mamy tendencję do kierowania się innymi, czasem mniej ważnymi przesłankami.

Wiemy już, że samo zaktywizowanie ludziom konceptu sprawiedliwości może skutkować niższym wyrokiem dla skazańca. Mueller-Johnson oraz Dhami, para badaczy z University of Cambridge postanowiła sprawdzić jak na wysokość teoretycznego wyroku wpłyną takie zmienne jak wiek i zdrowie oskarżonego. By wyniki można było skuteczniej rzutować na realne przypadki dodano również czynniki prawne – wagę popełnionego przestępstwa oraz informację o wcześniejszym notowaniu przez wymiar sprawiedliwości.

CZY WIESZ, ŻE?

Poradniki psychologiczne mogą szkodzić

Bocian Konrad · 6 stycznia 2010

W 2004 roku amerykański przemysł podręczników samopomocy psychologicznej wygenerował dochód rzędu 9 miliardów dolarów (Menchola, Arkowitz, & Burke, 2007). Oznacza to, że zapotrzebowanie na ogólnie dostępną oraz tanią pomoc psychologiczną jest ogromne. Profesor Gerald Haeffel z Uniwersytetu w Notre Dame postanowił sprawdzić skuteczność ćwiczeń zawartych w podręcznikach, uczących sposobów radzenia sobie z depresją. Terapia poznawczo-behawioralna uznawana jest za jedną z najskuteczniejszych w przypadku depresji. Nie dziwi więc fakt, że najpopularniejszym podręcznikiem samopomocy za Oceanem jest Terapia poznawczo – behawioralna dla głupków (ang. CBT for Dummies). Jej założenia są bardzo trafne, ponieważ według tego podejścia tendencje do wpadania w depresję, przejawiają osoby, które często negatywnie oceniają stresujące wydarzenia życiowe.

PSYCHOLOGIA

Pokerface

Teloch · 2 stycznia 2010

Motyw kamiennej twarzy pokerzysty przewija się od niepamiętnych czasów w naszej kulturze. Tak, a nie inaczej, uwarunkowani siadając do stołu z żetonami staramy się nie okazywać emocji – to one przecież mogą posłużyć przeciwnikom w odgadnięciu naszej taktyki, w odkryciu naszego blefu. Bo gdy siadamy do gry z ostatnimi zaskórniakami i modlitwą w myślach wiemy, że nie tylko od losu zależy wygrana.

Rozszyfrowanie strategii przeciwnika staje się kluczowe. Prócz przypadku, gdy krupier okazuje się naszym kumplem z liceum, nie jesteśmy w stanie zaobserwować kart przeciwnika. Jego możliwy blef staramy się więc odgadnąć z czynników dla nas dostrzegalnych, na przykład ze stawki gry bądź mimiki twarzy. I ten właśnie ważny czynnik został w końcu empirycznie zbadany - jak wrażenie odnośnie przeciwnika wpłynie na przebieg rozgrywki. Innymi słowy – jak wygląda idealna twarz pokerzysty?

NEUROBIOLOGIA

Paradoks Pepsi

Teloch · 26 stycznia 2010

Mało jest w świecie marek, które tak wyraźnie podzieliły rynek konsumentów jak Coca-cola i Pepsi-cola. Znaczna część osób lubiących napoje gazowane bardzo silnie wyraża swoje preferencje dla którejś z tych firm. Na powierzchni jednak niepodzielnie utrzymuje się pierwsza ze spółek, deklasując rywala jeśli chodzi o dochody ze sprzedaży, czyli liczbę swoich „wyznawców”. Co ciekawe, gdy dochodzi do testu preferencji przy zastosowaniu ślepej próby preferencje konsumentów znacznie się zmieniają.

Efekt ten ma nawet swoją nazwę – paradoks Pepsi. Polega on na tym, że z powodu bardzo podobnego składu chemicznego obu płynów, gdy ochotnicy nie wiedzą co dokładnie dano im do spróbowania, rozdzielają się zazwyczaj po równo jeśli chodzi o preferencje napojów. Rzadko na ten przykład ludzie protestują w samolotach LOTu, mimo, że przewoźnik ma podpisaną umowę tylko z Pepsi i tylko ten płyn podaje, nawet gdy ludzie proszą o Coca-colę. To Pepsi jednak musi gonić w morderczym wyścigu za swoją konkurencją. By wyjaśnić dlaczego się tak dzieje Samuel M. McClure razem z drużyną skonstruował eksperyment z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI).