Przywiązanie
PSYCHOLOGIAwtrzmielewska · 18 stycznia 2016
Jak ważna jest więź z rodzicami? Dysfunkcyjna relacja między rodzicami a dziećmi może u tych drugich powodować m.in. poczucie osamotnienia w ich związkach miłosnych w wieku dojrzałym! Okazuje się, że relacje dzieci z ich opiekunami mogą kreować odmienne wzorce postrzegania, odczuwania i zachowania wobec siebie i innych. Dlaczego tak się dzieje?
John Bowlby w książce „Przywiązanie” wskazuje, że relacja przywiązania należy do zachowań instynktownych i kształtuje się głównie wskutek aktywności dziecka wobec rodziców. Jej biologiczną funkcją jest ochrona przed niebezpieczeństwami. Małe dzieci nie mogą liczyć na siebie. Nie są zdolne do przetrwania w samotności. Fundamentalnym celem interakcji między dzieckiem a opiekunem jest uformowanie długotrwałego i emocjonalnego związku między nimi. Nie zawsze jednak tak się dzieje.
PSYCHOLOGIAmwronska · 24 stycznia 2012
Czy zdarza ci się czuć zagubionym i niepewnym, gdy nie ma przy tobie najbliższej osoby? Czy może nie przejmujesz się tym, bo wiesz, że będzie przy tobie w potrzebie? Zespół naukowców z Izraela i USA sugeruje, że sposób, w jaki jesteśmy przywiązani wpływa na nasze zmagania z twórczym rozwiązywaniem problemów.
Styl przywiązania to pewien wzór oczekiwań, emocji i zachowań, wynikający z indywidualnej historii przywiązania. Składa się on z dwóch wymiarów. Wymiar lęku określa, jak bardzo martwimy się, że partner nie będzie dostępny w potrzebie, natomiast wymiar unikania – w jakim stopniu nie ufamy, że partner ma dobre intencje. Z każdego stylu przywiązania wynika stosowanie pewnych strategii radzenia sobie ze stresem. Osoby lękowe nadmiernie zabiegają o miłość i wsparcie partnera, a przywiązani unikająco postępują wręcz przeciwnie – dystansują się i tłumią swoje uczucia. Bezpiecznym stylem przywiązania cechują się te osoby, które w małym stopniu obawiają się, że w sytuacji kryzysowej zabraknie bliskiej im osoby. Wierzą również w dobrą wolę partnera. Tym samym uzyskują niskie wyniki na wymiarze lęku i unikania. Takie ustalenia płyną z teorii przywiązania Johna Bowlby’ego, która opisuje wpływ jakości relacji dziecka z matką na jego późniejsze funkcjonowanie. Istnieją dowody na to, że powstałe w dzieciństwie style przywiązania przenoszą się na romantyczne związki w dorosłości. Wykazano, że styl przywiązania zmierzony wśród 12-miesięcznych dzieci utrzymuje się na stałym poziomie aż do 21 roku życia.
PSYCHOLOGIAmparzuchowski · 25 stycznia 2012
Gdy bliscy nas zawodzą, nasze przywiązanie przenosimy na przedmioty – przekonują psycholodzy na łamach prestiżowego przeglądu „Journal of Experimental Social Psychology”.
Czy potrzeba interakcji społecznych, jaką odziedziczyliśmy po naszych przodkach, może być zastąpiona korzystaniem z przedmiotów martwych? Czy używanie ulubionego przedmiotu może rekompensować odrzucenie społeczne? Aby sprawdzić odpowiedzi na te pytania, doktor Mark Landau z Uniwersytetu w Kansas wraz ze współpracownikami, przeprowadzili trzy eksperymenty. W jednym z nich podzielili badanych na cztery grupy – wszyscy przypominali sobie jedną z czterech możliwych wylosowanych wersji scenariusza. Ich zadaniem było opisać sytuację, w której nie mogli (lub mogli) polegać na swoich przyjaciołach (lub dalszych znajomych). Następnie wszyscy uczestnicy wypełniali kwestionariusz, w którym deklarowali m.in. nasilenie zachowań świadczących o uzależnieniu od przedmiotów (np. telefonu lub laptopa), potrzebie zajmowania się nimi oraz przywiązaniu do nich. Jak się okazało, najwyższe wyniki w skali przywiązania do przedmiotów martwych deklarowały osoby, które chwilę wcześniej przypominały sobie sytuacje nieprzyjemnego rozczarowania zachowaniem przyjaciół. W trzecim badaniu wszyscy uczestnicy rozstawali się z telefonami na czas badania, zaś ci z pośród badanych, którym następnie prymowano poczucie niepewności w ich związkach z innymi ludźmi wykazywali następnie większy lęk separacyjny i wyższą motywację do odzyskania przedmiotu. To kolejny argument, dla którego warto pamiętać o telefonie przy wychodzeniu z domu – to jedna z tych rzeczy, na której szczególnie polegamy, gdy bliscy zawiodą nasze zaufanie.
BIOLOGIABocian Konrad · 18 stycznia 2012
Będąc w związku z drugą osobą, możemy zostać zdradzeni na dwa sposoby. W pierwszym przypadku partner dopuszcza się zdrady seksualnej, uprawiając przygodny seks. W drugim towarzysz naszego życia odkrywa głęboko skryte emocje w stosunku do innej osoby i jeśli są odwzajemnione, tworzy się między nimi poważna emocjonalna wieź. Bez względu na to jakiej zdrady dopuści się partner, jedno jest pewne – jej bolesność zależy od płci zdradzonej osoby.
Jedną z najlepiej udokumentowanych różnic międzypłciowych jest sposób, w jaki mężczyźni i kobiety spostrzegają niewierność. Dla pań największym ciosem jest zdrada emocjonalna, jednak dla panów bardziej przygnębiająca jest niewierność seksualna. Ten sposób oceny zdrady został potwierdzony w kilku krajach oraz podparty dowodami fizjologicznymi, które jednoznacznie wykazały, że emocjonalna niewierność stresuje bardziej kobiety niż mężczyzn, jednak na myśl o skoku w bok partnerki, ręce częściej pocą się panom.