Przemoc

KSIĄŻKI

Przemoc w polskich domach

annakor · 29 stycznia 2021

Reportaż Jacka Hołuba dotyka kwestii przemocy domowej, podnoszonej po wielokroć przez specjalistów, którzy zgłaszają szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu wsparcia dla osób doświadczających przemocy oraz osób stosujących przemoc. Zdecydowanym plusem reportażu jest próba pokazania właśnie obu tych perspektyw. W przekazie społecznym często skupiamy się na „ofiarach” w rozumieniu osób przemocy doświadczających, zapominamy, że wsparcia potrzebują obie strony. Jacek Hołub starał się też wtórnie nie wiktymizować swoich bohaterów poprzez język przemocy – nie oceniał, nie nazywał ich ofiarami. Jest to niezwykle istotne z punktu widzenia psychologii wsparcia – mówienie lub traktowanie osób, którym chcemy pomóc od razu ustawia nas poziom wyżej od nich, co wtórnie może doprowadzić do jeszcze większej bezradności. Tej perspektywy starał się unikać autor, pokazując zasoby z jakich można czerpać.

KSIĄŻKI

Chamstwo

annakor · 4 stycznia 2021

W zeszłym roku dużo mówiło się i pisało na temat książki Adama Leszczyńskiego „Ludowa historia Polski”. Miała być ona objawieniem, nowym spojrzeniem na historię, głosem uciszonych przez lata. I rzeczywiście była, natomiast czegoś mi w niej brakowało. Z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam więc po „Chamstwo” Kacpra Pobłockiego. Wydawało mi się, że może być ona uzupełnieniem, a tymczasem okazało się, że stała się punktem wyjścia. Dopiero analiza dokonana przez Pobłockiego przemówiła do mojego serca i rozumu.

PSYCHOLOGIA

Co naprawdę zmieniła kampania #metoo?

agnieszka_lys · 15 stycznia 2020

Badania od lat wskazują na alarmującą skalę problemu przemocy seksualnej i molestowania seksualnego (np. Muehlenhard et al., 2017; Smith et al., 2017). Hasło „ja też” („me too”) w kontekście skali zjawiska molestowania seksualnego i przemocy seksualnej pojawiło się w przestrzeni publicznej już w 2006 roku, za sprawą czarnoskórej aktywistki Tarany Burke, jednak prawdziwy rozgłos zyskało trzy lata temu. 15 października 2017 roku amerykańska aktorka, Alyssa Milano, zamieściła na Twitterze wpis, w którym zachęcała kobiety, które doświadczyły molestowania seksualnego lub napaści seksualnej, by ujawniły swoje doświadczenia i napisały „me too” w mediach społecznościowych. W ciągu 24 godzin 4,7 milionów ludzi użyło hashtagu „me too” na Facebooku (Kunst et al., 2018), a kampania zapoczątkowała ożywioną, trwającą do dziś dyskusję na temat molestowania seksualnego i przemocy seksualnej.

PSYCHOLOGIA

Czy wiara w sprawiedliwość świata jest pozytywna?

agnieszka_lys · 20 stycznia 2017

Klęski i nieszczęścia zdarzają się ludziom złym, a żeby mieć udane życie, wystarczy czynić dobrze… Czyż to nie jest pokrzepiająca wizja świata? Niestety, badania wskazują, że wiara w sprawiedliwość świata może być źródłem rozmaitych zniekształceń poznawczych, szkodliwych m.in. dla ofiar przemocy seksualnej.

Przegląd wcześniejszych badań ilustruje, że wiara w sprawiedliwość świata może przyczyniać się do popierania niektórych rodzajów stereotypów, np. biedy jako rezultatu lenistwa i roszczeniowości, czy HIV jako kary za rozwiązły styl życia (Mackie, Hamilton, Susskind i Rosselli, 1999). Badacze z Uniwersytetu w Göteborgu pod przewodnictwem Leifa Strömwalla postanowili zmierzyć się z powiązaniami między wiarą w sprawiedliwość świata a obwinianiem ofiar zgwałceń. W badaniu wzięło udział 166 osób z różnych grup wiekowych (od 15 do 84 lat). Każda z osób badanych miała za zadanie przeczytać opis zgwałcenia. Opisy różniły się między sobą jedynie osobą sprawcy: dotyczyły gwałtu dokonanego przez osobę obcą (stranger rape), przez znajomego ofiary (acquaintance rape), przez osobę, z którą ofiara poszła na randkę (date rape) lub partnera/ małżonka ofiary (marital rape). Następnie miały za zadanie ocenić, w jakim stopniu ofiara przyczyniła się do tego, co ją spotkało. Wszyscy badani wypełniali również skalę sprawdzającą poziom wiary w sprawiedliwość świata. Okazało się, że wiara w sprawiedliwość świata szła w parze z obwinianiem ofiar i dotyczyło to wszystkich rodzajów gwałtów!

BIOLOGIA

Zmniejszanie wroga

Bocian Konrad · 6 stycznia 2014

Czeka cię nieprzyjemna rozmowa z osobą, której się boisz? Zabierz ze sobą przyjaciół i poproś, aby poczekali za drzwiami. Badacze z University of California w Los Angeles udowodnili, że obecność przyjaciół sprawia, że wrogowie wydają się mali i słabi.

Daniel Fessler i Colin Holbrook przeprowadzili dwa eksperymenty, w których zaczepiali mężczyzn spacerujących ulicą z grupą innych mężczyzn lub idących samotnie. Wszystkim badanym pokazywano zdjęcie mężczyzny mierzącego z broni, którego opisano jako „terrorystę”. Zaraz potem poproszono ich o oszacowanie wzrostu oraz muskulatury osoby ze zdjęcia.

PSYCHOLOGIA

Gry komputerowe a prospołeczność

mklukowska · 21 stycznia 2012

Temat wpływu gier komputerowych na pokolenie dzisiejszych nastolatków jest bardzo często poruszany przez media, szczególnie w kontekście tragedii mających miejsce w ostatnich latach w USA. Faktem jest, że częste zasiadanie do konsoli i padów koresponduje z antyspołecznym zachowaniem graczy. Jednak czy jest to wystarczający dowód na niszczący wpływ gier? A co z tzw. grami „prospołecznymi”? Czy zwiększają one zdolność młodych do empatii, tym samym zmniejszając prawdopodobieństwo wystąpienia efektu Schadenfreude (radości z czyjegoś nieszczęścia)?

PSYCHOLOGIA

Agresywni gracze PS3

Bocian Konrad · 21 stycznia 2011

Fani gier komputerowych nie przepadają za psychologami zajmującymi się agresją. Pewnie dlatego, że najnowsza analiza 381 badań angażujących ponad 130 000 uczestników, jednoznacznie potwierdziła, że agresywne gry stymulują agresywne zachowania (Huesmann, 2010). W tym momencie podnosi się głos graczy, którzy słusznie pytają o to, jak długo trwa ten efekt. Odpowiedź jest prosta: nawet do 24 godzin.

Głównym ograniczeniem badań, mierzących wpływ agresywnych gier na agresywne zachowania jest fakt, że w każdym z nich pomiaru dokonywano zaraz po tym jak badanym pozwolono zasmakować wirtualnej przemocy. Kilka minut od wyłączenia gry, gracze są bardziej agresywni, jednak o tym co dzieje się z ich zachowaniem później, do tej pory nie mieliśmy żadnego pojęcia.

PSYCHOLOGIA

Wirtualna przemoc

Bocian Konrad · 12 stycznia 2010

Jedną z głównych cech gier komputerowych oprócz dostarczania rozrywki, jest niewątpliwie możliwość znalezienia się w całkowicie odmiennym i często nierzeczywistym świecie. Od kilku lat uczucie to wzmacniane jest dzięki opcji, która pozwala nam stworzyć postać na własne podobieństwo, co jak pokazują najnowsze badania profesora Petera Fishera z Uniwersytetu w Graz wpływa na większe pobudzenie graczy i aktywację pojęcia JA. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt że oba czynniki w połączeniu z grami zawierającymi przemoc w konsekwencji prowadzą do bardziej agresywnych reakcji.

Odkąd rynek gier komputerowych zaczął zdobywać coraz większe rzesze fanów, psycholodzy podjęli się niełatwego zadania ustalenia wpływu agresywnych treści na zachowania graczy. W wielu wcześniejszych badaniach, udało się wykazać że pod wpływem przemocy bijącej z wirtualnego Świata, stajemy się bardziej agresywni. Jednak od pewnego czasu, gry oferują nam możliwość stworzenia własnego bohatera, dzięki czemu wirtualna rozrywka nabiera bardziej osobistego znaczenia. właśnie dlatego badacze postanowili sprawdzić jaki wpływ na agresywne zachowania ma sterowanie postacią stworzoną przez nas samych.

PSYCHOLOGIA

Przemoc w imię Boga

belmotte · 21 stycznia 2008

Począwszy od Wypraw Krzyżowych a skończywszy na atakach terrorystycznych - historia pełna jest konfliktów na tle religijnym. Przemoc w imię Boga była i jest obecna w naszej rzeczywistości. Dlaczego? Jak może to wynikać z powyższych przykładów, słowo Boże usprawiedliwia stosowanie przemocy. Powyższe stwierdzenia, oderwane od kontekstu, mogę zostać rzeczywiście odebrane jako zachęta do przemocy. W badaniach przeprowadzonych do tej pory udowodniono, że przekazy zawierające elementy przemocy zwiększają agresywność u ich odbiorców. Analizy dokonywano w oparciu o filmy, programy telewizyjne czy gry komputerowe, ale nie w oparciu o tekst.

PSYCHOLOGIA

Seks i przemoc wyznacza reklamową niemoc

belmotte · 28 stycznia 2007

W powszechnej opinii panuje pogląd, że obecność treści seksualnych lub przemocy w programach telewizyjnych zwiększa oglądalność i sprzedaż reklamowanych produktów. Czy ta idea znajduje swoje potwierdzenie w rzeczywistości?

Brad Bushman z Uniwersytetu Michigan przeprowadził następujący eksperyment. Uczestnikom badania prezentowano jeden pełny odcinek popularnego serialu. Filmy podzielono na kategorie: te zawierające 1) nawiązania seksualne (np. “Seks w wielkim mieście”); 2) przemoc (“Z archiwum X”); 3) seks i przemoc (“Miasteczko South Park”) albo 4) żadne z nich (“Najśmieszniejsze zwierzęta Ameryki”). Zgodnie z zasadami telewizyjnej emisji, programy były trzykrotnie przerywane reklamami.