Praca

PSYCHOLOGIA

Deklaracja braku uprzedzeń sprzyja dyskryminacji

AnnaTom · 2 stycznia 2021

Badania opublikowane w Science Advances wskazują, że w zawodach początkowo typowo męskich, które z czasem stały się popularne także wśród kobiet, uprzedzenia ze względu na płeć nie zniknęły. Co ciekawe, utrwalane są przez tych, którzy uważają, że problemu dyskryminacji nie ma.

Kobiety wciąż pozostają niedostatecznie reprezentowane w wielu zawodach. Dowody wskazują również, że te nieliczne, pracujące w obszarach zdominowanych przez mężczyzn mogą doświadczać skutków szkodliwych uprzedzeń (np. dotyczących wynagrodzenia, awansu czy traktowania wśród współpracowników). Wielu pracodawców podejmuje wysiłki by liczebność kobiet w tych zawodach wzrosła. Wiąże się to po części z przekonaniem, że jedną z przeszkód dla równości płci, jest brak kobiet, które zdobywają stopnie naukowe, a następnie robią karierę w pewnych dziedzinach.

Badanie przeprowadzone przez doktora Christophera Begeny z Uniwersytetu w Exeter wraz z zespołem miało na celu sprawdzić, czy w profesjach wcześniej z przewagą mężczyzn, w których obecnie występuje silna reprezentacja kobiet, wciąż będzie widoczna stronniczość ze względu na płeć.

Do badania wybrano grupę weterynarzy, w której w ciągu niecałych 60 lat liczebność kobiet wzrosła z 8% do 50% w 2017 roku. Najpierw zapytano ich “jak często doświadczają dyskryminacji w pracy?” oraz “w jakim stopniu czują się doceniani”. Następnie zaprojektowano eksperyment z udziałem menadżerów, którzy na co dzień zajmują się ewaluacją pracowników. Przedstawiono im karty wydajności weterynarza, przypisane męskiemu lub żeńskiemu imieniu. Wszystkie inne dane były takie same. Na koniec poproszono ich o opinie: czy kobiety w swoim zawodzie są dyskryminowane?

Zebrane wywiady wykazały, że kobiety doświadczały więcej dyskryminacji i mniej uznania niż mężczyźni. Ponadto wielu menedżerów uważało, że dyskryminacja ze względu na płeć nie jest już problemem w tym zawodzie. Jednak ci sami menedżerowie w badaniu byli bardziej skłonni do m.in. niższej oceny kompetencji lub proponowania mniejszego wynagrodzenia osobie o damskim imieniu.

PSYCHOLOGIA

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. O konsekwencjach seksizmu dobrotliwego.

agnieszka_lys · 8 stycznia 2019

Słowo „seksizm” zostało po raz pierwszy użyte w latach 60-tych XX wieku przez Pauline Leet, profesorkę języka angielskiego, w wystąpieniu konferencyjnym, w którym odniosła się ona do kwestii wykluczania kobiet z antologii poetyckich. Użyła ona tego pojęcia jako pojęcia analogicznego do rasizmu. Seksizm najprościej można zdefiniować jako uprzedzenie ze względu na płeć.

Uprzedzenia najczęściej kojarzą się z negatywnym stosunkiem do jakiejś grupy, jednak dwoje amerykańskich psychologów społecznych, Peter Glick i Susan Fiske (1996), zwrócili uwagę, że niektóre popularne przekonania na temat kobiet i mężczyzn nie są jednoznacznie negatywne. Obserwacja ta zainspirowała ich do stworzenia teorii seksizmu ambiwalentnego. Teoria ta opiera się na podziale na dwa rodzaje seksizmu - wrogi oraz dobrotliwy. Seksizm wrogi jest oparty na jednoznacznie negatywnym nastawieniu do płci przeciwnej, podczas, gdy seksizm dobrotliwy jest konsekwencją przekonań, które mogą być uważane za pozytywne. Seksizm dobrotliwy wobec kobiet opiera się na postrzeganiu kobiet jako bezradnych i wymagających opieki, jako lepszych od mężczyzn ze względu na cechy moralnościowe (np. wrażliwość moralną), a także na nacisku na związek z kobietą jako konieczny warunek szczęścia mężczyzny.

PSYCHOLOGIA

Awansowani do progu niekompetencji

mroczniewska · 14 stycznia 2018

“Zasada Petera“ sformułowana przez kanadyjskiego psychologa Laurence’a Petera, mówi o tym, że członkowie organizacji biurokratycznej awansują tak długo, aż znajdą się na poziomie, na którym nie będą już kompetentni. Czy rzeczywiście reguła ta znajduje potwierdzenie w rezultatach badań naukowych?

Podejmując decyzje na temat awansów, organizacje często wybierają pracowników, którzy mają największe osiągnięcia na swoim aktualnym stanowisku. Nie musi to jednak oznaczać, że te same osoby poradzą sobie w nowej roli. Najlepszy programista nie musi okazać się dobrym szefem zespołu, a najlepszy naukowiec – efektywnym dziekanem. Każda z tych ról wymaga bowiem innych kompetencji. W konsekwencji, ludzie awansują tak długo, aż nie są w stanie skutecznie pełnić swojej roli. Chociaż zasada Petera może wydawać się intuicyjnie słuszna, dotychczas nie została przetestowana empirycznie przy użyciu danych z faktycznych organizacji. Tę sytuację postanowił zmienić zespół trojga naukowców z czołowych amerykańskich uczelni: Alan Benson (University of Minnesota oraz Massachusetts Institute of Technology), Danielle Li (Massachusetts Institute of Technology) i Kelly Shue (Yale School of Management).

PSYCHOLOGIA

Kowalski lepszy niż Nowak. Jak (nie) przeprowadzać oceny pracowniczej?

mroczniewska · 19 stycznia 2018

Przełom roku to nierzadko czas ocen pracowniczych w wielu firmach. Jak sprawić, by były one motywujące dla załogi? Czy w czasie oceny porównywać współpracowników między sobą? Zespół badaczy z Columbia Business School i Uniwersytetu Cambridge sprawdził, co sprzyja poczuciu, że ocena okresowa została przeprowadzona sprawiedliwie.

Za procesem oceny zazwyczaj nie przepadają zarówno pracownicy, jak i menedżerowie. Jest on nie tylko kosztochłonny, ale i zabiera zarządzającym relatywnie sporo czasu: wedle szacunków firmy konsultingowej CEB proces oceny oznacza nawet 200 godzin pracy przełożonego rocznie. Jak więc sprawić, by ten wysiłek faktycznie przynosił zamierzone korzyści, tj. stanowił skuteczne narzędzie motywacyjne?

PSYCHOLOGIA

Najpierw obowiązki potem przyjemności? Niekoniecznie!

DominikaK · 3 stycznia 2017

“Ludzie intuicyjnie odkładają przyjemności na później, najpierw chcąc skończyć pracę. Okazuje się jednak, że nie zawsze jest to wskazane. Łatwo jest zapomnieć o tym, że różnego rodzaju rozrywki dostarczają nam po prostu przyjemności - po masażu będziemy prawdopodobnie czuć się dobrze, niezależnie od tego co jeszcze mamy do zrobienia” - komentuje wyniki swoich badań Ed O’Brien z University of Chicago Booth School of Business.

Autorzy badania opublikowanego na łamach Psychological Science podejrzewali, że odkładamy przyjemności na później, ponieważ przewidujemy, że dopóki nie skończymy pracy będziemy się czuć winni albo rozproszeni przez myśli o niedokończonych zadaniach i nie będziemy w stanie w pełni cieszyć się z przyjemności. Aby sprawdzić te założenia badacze poprosili 181 osób, które często chodzą do muzeów, by podczas zwiedzania wykonały zadania: jedno o charakterze gry i drugie trudniejsze, mające na celu rozwiązanie konkretnego problemu. Niektórzy z nich wykonywali oba zadania w kolejności losowej, które następnie oceniali pod kątem tego na ile im się podobały / nie podobały, ile przyjemności im przyniosły i jak pozytywne albo negatywne były. Inni badani mieli sobie po prostu wyobrazić, że wykonują dwa zadania i przewidzieć jak by się czuli po wykonaniu każdego z nich. Okazało się, że osoby badane, które sobie wyobrażały wykonywanie zadań miały tendencję do twierdzenia, że zadanie będące de facto grą będzie mniej przyjemne jeśli nastąpi przed bardziej wymagającym i trudniejszym zadaniem. Nie znalazło to potwierdzenia wśród osób, które rzeczywiście wykonywały te zadania - Ci oceniali zadanie o charakterze gry jako tak samo przyjemne, niezależnie od tego czy wykonywali je przed czy po trudniejszym zadaniu.

PSYCHOLOGIA

Zajadasz stres zawodowy? Lepiej się wyśpij!

mroczniewska · 25 stycznia 2017

Zestresowani pracą jedzą więcej „śmieciowego” jedzenia, ale może istnieć czynnik, który przed tym chroni. Jak wskazują nowe badania, opublikowane na łamach prestiżowego Journal of Applied Psychology, odpowiednia jakość snu chroni przed objadaniem się wskutek stresów w pracy. To jedno z pierwszych opracowań, ukazujących w jaki sposób doświadczenia w pracy wpływają na zachowania związane z jedzeniem.

Badania przeprowadzono wśród dwóch grup pracowników z Chin. Pierwsze z nich dotyczyło osób zatrudnionych w branży informatycznej, którzy regularnie doświadczali dużego obciążenia zadaniami zawodowymi i często odczuwali presję czasu. Drugie badanie przeprowadzono wśród pracowników call-center, którzy podkreślali, że nierzadko muszą zmagać się z nieuprzejmymi i wymagającymi klientami.

PSYCHOLOGIA

Mądrze wybierz kompana do... drugiego śniadania!

mroczniewska · 8 stycznia 2017

Z kim spędzasz przerwę na lunch? O czym wtedy rozmawiacie? Okazuje się, że te dwa czynniki mogą mieć ogromne znaczenie dla Twojego dobrostanu w pracy!

Wielu pracodawców zdaje sobie sprawę z konieczności regeneracji sił w czasie pracy i zapewnia pracownikom – mniej lub bardziej formalny – czas na przerwę od zajęć zawodowych. Jednak w jaki sposób spędzać taką przerwę, aby jej wartość dla odpoczynku była jak największa? Badacze z Uniwersytetu w Muenster postanowili przyjrzeć się temu, jaki wpływ na proces regeneracji ma towarzystwo podczas przerwy na lunch.

PSYCHOLOGIA

Oglądaj zdjęcia zwierzaków

mosowiecka · 24 stycznia 2015

Doktor Jessica Gall Myrick z Indiana University Media School dowiodła, że oglądanie zdjęć małych, słodkich piesków i kotków podnosi energię i pomaga radzić sobie z niepokojem, a nawet pomaga się skupić.

7000 tysięcy respondentów, którzy wzięli udział w badaniu, zadeklarowało, że po obejrzeniu tego rodzaju zdjęć odczuwają mniej niepokoju, rozdrażnienia czy smutku. Nawet jeśli oglądają filmy ze zwierzakami na YouTube w pracy, emocjonalne doładowanie pozwala im z większą skutecznością skupić się potem na obowiązkach. “Przyjemność, którą odczuwali ludzie, oglądając zdjęcia, przewyższyła znacznie poczucie winy związane z odkładaniem różnych zadań na później” – pisze Myrick na łamach „Computers in Human Behaviour”. Badaczka dodaje, że oglądanie zdjęć kotów i psów jest jedną z najczęstszych internetowych aktywności. Być może tego rodzaju internetowa terapia to rozwiązanie dla osób, które nie mogą mieć zwierzaka?

PSYCHOLOGIA

Czy praca poniżej kwalifikacji źle wpływa na pracownika?

Sylwiusz Retowski · 9 stycznia 2014

Badania dwojga amerykańskich naukowców: Joann Prause oraz Davida Dooleya przekonują, że praca poniżej własnych ambicji i posiadanych kwalifikacji jest ważnym problemem społecznym i psychologicznym w wymiarze globalnym. Jedną z wielu stosowanych w języku angielskim nazw określających sytuacje, gdy pracownik wykonuje jakąś pracę, jednak praca ta z różnych powodów nie daje mu satysfakcji jest underemployment. Dosyć trudno termin ten przetłumaczyć na język polski, możemy przyjąć, że niezłym określeniem jest nieadekwatne zatrudnienie.

PSYCHOLOGIA

Firmowa niepunktualność

mosowiecka · 27 stycznia 2013

Opóźniony pociąg, korki na drodze czy zepsuty budzik. Jeśli często korzystasz z tego rodzaju usprawiedliwień, aby wytłumaczyć swoje spóźnienie, to zadbaj o to aby Twój szef nie usłyszał o wynikach poniższej analizy. Uczeni z University of North Carolina sprawdzili, do jakich konsekwencji prowadzi przychodzenie na umówione spotkania po czasie.

Co ważne, dyskusję powinniśmy rozpocząć od definicji “spóźnienia”. Ile minut opóźnienia nikt nie zauważy, a ile oznacza, że pojawiliśmy się na spotkaniu po czasie? Jak się okazało, nie wszyscy posługują się w tym względzie tym samym standardem. Spośród 700 pracowników ankietowanych przez badaczy około 40 procent uważa, że spóźnieniem nie można nazwać pojawienie się w granicach pięciu minut od wyznaczonej godziny, a kolejne 30 procent badanych świadomie spóźnia się na spotkania w granicach pięciu minut, aby uniknąć początkowego zamieszania i wstępnych konwenansów. Pozostali ankietowani deklarowali całkowitą nietolerancję dla jakiejkolwiek niepunktualności. Przyjrzyjmy się jakie konsekwencje mogą powodować tego rodzaju rozbieżności.