
Większy zestaw dla bogatych
Ilość zamawianego jedzenia może być sposobem na chwilowe podniesienie statusu społeczno-ekonomicznego - dowodzą naukowcy na łamach kwietniowego „Journal of Consumer Research”.
Trójka badaczy z Northwestern University postanowiła sprawdzić, czy konsumenci wybierający większe porcje próbują w ten sposób pokazać, że wiedzie im się lepiej od innych. Podstawą takich przypuszczeń jest fakt, że potrzeba sygnalizowania statusu to jeden z najsilniejszych czynników motywujących ludzkie zachowanie.
W innym eksperymencie Dubois udowodnił, że preferencja wyboru powiększonych porcji jedzenia i napojów jest najsilniejsza, gdy w grę wchodzą relacje społeczne. Zamawiając posiłek w restauracji pełnej ludzi lub w domu ze znajomymi, uczestnicy wyobrażający sobie wcześniej, że są pracownikami pozbawionymi władzy, chętniej niż osoby wcielające się w rolę szefa, decydowali się na największą porcję pizzy i największy napój. W dodatku nawet subtelna informacja sugerująca badanym, że nie mają wpływu na innych, sprytnie przemycona z reklamą przekąsek, sprawiała, że zamawiali ich zdecydowanie więcej. „Potrzeba podnoszenia statusu może skutecznie odchudzać portfele konsumentów” – komentuje Dubois.