
Jak wyjaśnić policyjne pomyłki?
W 1999 roku do Amadou Diallo, nieuzbrojonego Afroamerykanina, policjanci oddali łącznie 41 strzałów. Mężczyznę zidentyfikowano jako niebezpiecznego bandytę, podczas gdy podejrzany przedmiot w jego rękach był tylko portfelem. Badanie opublikowane w Journal of Experimental Psychology może pomóc nam zrozumieć tego typu pomyłki. Naukowcy odkryli, że gdy mamy broń, jest prawdopodobne, że będziemy o to samo podejrzewać innych ludzi.
W jednej czwartej wszystkich policyjnych strzelanin giną nieuzbrojeni podejrzani. Zdarza się, że funkcjonariusze na służbie mylą telefony komórkowe, portfele czy inne trzymane przez nich przedmioty z bronią, po czym natychmiast sięgają po swój pistolet i ranią albo zabijają ofiary. W przypadku Diallo w grę mogły wchodzić różne czynniki, takie jak uprzedzenia na tle rasowym czy tzw. zaraźliwe strzelanie (moi koledzy policjanci strzelają, to ja też), ale badanie Jamesa Brockmole’a z University of Notre Dame i Jessici Witt z Purdue University wskazuje ponadto na inne, ciekawe wytłumaczenie.