Odchudzanie

BIOLOGIA

Korelacja genotypu i środowiska

wdragan · 3 stycznia 2020

W powszechnym mniemaniu wpływy genotypu i szeroko rozumianego środowiska na fenotyp są od siebie niezależne. Nic bardziej mylnego. Te dwie siły oddziałują na siebie na wiele różnych sposobów. Dzisiejszy wpis poświęcony jest jednemu z nich — korelacji genotypu i środowiska.

Wyróżnia się trzy rodzaje tego zjawiska. Korelacja pasywna ma miejsce, gdy przekazowi genetycznemu warunkującemu jakąś cechę towarzyszą warunki środowiskowe sprzyjające jej rozwojowi. Na przykład bardzo inteligentni rodzice będą przekazywać swojemu dziecku „sprzyjające” wysokiemu IQ geny, ale jednocześnie poprzez odpowiednie warunki środowiskowe zapewnią mu stymulację intelektualną. Korelacja aktywna ma miejsce w sytuacji, w której jednostka aktywnie poszukuje środowiska wzmacniającego jego genetycznie uwarunkowane właściwości. Na przykład osoba posiadająca genetyczną skłonność do podejmowania ryzyka wyszukiwać będzie takie aktywności, które jej tego typu doznania zapewnią. Ostatni z wyróżnianych rodzajów korelacji genotypu i środowiska określany jest jako reaktywna. Ogólnie opisuje ona sytuacje, w których środowisko zwrotnie reaguje na genetycznie uwarunkowane cechy jednostki, osłabiając je lub wzmacniając.

CIEKAWOSTKI

Kobieto, schudnij więcej

Agata Kukwa · 5 stycznia 2011

Idąc do lekarza nikt nie zastanawia się nad tym czy otrzymane zalecenia mogą być zależne od tego czy jest się kobietą czy mężczyzną. W przypadku walki z otyłością zdecydowanie wygodniej jest być mężczyzną - zalecana ilość kilogramów do zrzucenia będzie z pewnością niższa niż u kobiety dokładnie tak samo otyłej.

Gareth R. Dutton wraz z zespołem zaprosili 442 lekarzy do wypełnienia internetowej ankiety. Kompletne kwestionariusze otrzymali od 108 z nich, gdzie 76% stanowili mężczyźni. Pytania dotyczyły pacjentów z otyłością pierwszego stopnia, których BMI (Body Mass Index) wynosiło 33 kg/m2.

CIEKAWOSTKI

Ciężki obraz siebie

mparzuchowski · 28 stycznia 2010

Zazwyczaj myślimy, że jesteśmy lepsi niż przeciętny rówieśnik. Nie opuszcza nas przekonanie, że jesteśmy zdrowsi, zabawniejsi czy atrakcyjniejsi od sąsiada. Naukowcy donoszą o pewnym wyjątku: kobiety myślą, że ważą więcej niż ich koleżanki.

Doktor Catherine Sanderson z Amherst College przebadała 101 kobiet (wśród których były osoby uczące się w liceum koedukacyjnym oraz osoby uczące się w liceum żeńskim). Kobiety pytane były między innymi o przyzwyczajenia żywieniowe, wymiary, wagę swojego ciała oraz ilość czasu spędzanego na ćwiczeniach. Uczestniczki badania podawały również swoją wagę idealną i szacowały wagę, kształty oraz ilość czasu poświęcanego na ćwiczenia przeciętnej rówieśniczki. Jak się okazało, wśród studentek uczelni koedukacyjnej tylko najszczuplejsze z badanych twierdziły, że czują, że wyglądają jak przeciętne koleżanki. Przeciętna studentka była przekonana, że ćwiczy mniej, zaś waży i je więcej od przeciętnej studentki swojej uczelni.

PSYCHOLOGIA

Powiedz mi ile zjadasz a powiem Ci gdzie mieszkasz...

mparzuchowski · 6 stycznia 2008

Amerykanie borykający się z problemem epidemii otyłości postanowili dokładnie zbadać doświadczenia Francuzów

Naukowcy z USA i Francji połączyli swe siły w projekcie badającym ilość spożywanych pokarmów po obu stronach oceanu. Francja słynie z potraw bogatych w tłuszcz i jednego ze smuklejszych społeczeństw na Świecie. Amerykanie borykający się z problemem epidemii otyłości postanowili dokładnie zbadać doświadczenia Francuzów. Uczeni porównali ilość jedzenia stosowaną w przepisach kucharskich oraz podawaną w restauracjach i barach. Europejczycy mimo wysokotłuszczowej diety przyjmują mniej kalorii od Amerykanów. Przeciętna porcja podawana w lokalu w Paryżu wynosiła 277 gramów, zaś w Filadelfii o 25 procent więcej, bo aż 346 gramów. 
Serwowanie mniejszych porcji we Francji (w porównaniu do USA) oczywiście jeszcze nie gwarantuje niższego spożycia kalorii. Mniejsze porcje jedzenia o większej gęstości kalorycznej może ostatecznie dostarczać więcej kalorii. Podobnie jak liczba spożywanych posiłków nie gwarantuje jeszcze mniejszej zawartości kalorii (nawet jeśli byłyby mniejsze, to liczy się przecież zsumowana liczba małych porcji). Jak się okazało, Francuzi w istocie nie jedzą bardziej kalorycznych pokarmów lub więcej porcji od Amerykanów. Wyniki sugerują raczej, być może zaskakująco, że jeśli serwowane porcje są nieco mniejsze, ludzie nadal mogą być z nich zadowoleni. Co ważne, choć Francuzi mogą jeść mniej niż Amerykanie, spędzają też na tej czynności zdecydowanie więcej czasu.

Kluczem do zrozumienia zwyczajów żywieniowych ludzi jest zatem również ekologia - środowisko kulturowych zwyczajów powiązanych z jedzeniem w danej społeczności. Uwzględniając powiązania między smakowitością spożywanych pokarmów, wielkością porcji a liczbą spożywanych pokarmów w zależności od danej kultury żywieniowej można skuteczniej tłumaczyć (a potem przewidywać) zachowania ludzi: dlaczego jedna osoba do osiągnięcia poczucia sytości będzie potrzebowała kilku kęsów, podczas gdy druga będzie nienasycona po zjedzeniu kilku porcji tego samego pokarmu?