Molestowanie

KSIĄŻKI

Siedem kręgów piekła

annakor · 14 stycznia 2022

Sprawa Wojciecha Kroloppa toczyła się, gdy byłam już w miarę świadomą obywatelką, mimo to niewiele z niej pamiętałam i z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po wznowienie książki Marcina Kąckiego „Maestro. Historia milczenia”. Z zainteresowaniem, ale i z obawą, albowiem historie dotykające kwestii molestowania dzieci wzbudzają wiele emocji w czytającym. Kącki znany jest z tego, że porusza trudne tematy w sposób wyważony, bez oceny moralnej, ale jednak stanowczo. Tak też jest w „Maestrze” – główny bohater jawi się nam zarówno jako sprawca, jak i ofiara. Autor nie wybiela grzechów bohatera, podkreśla jego winy i punktuje każde przewinienie, jednocześnie przedstawia je opisując deficyty emocjonalne Kroloppa, które mogą mieć podłoże we wczesnym dzieciństwie. Nie analizuje tego jednak dogłębnie i stawia żadnych diagnoz - czytając można samemu postawić parę hipotez.

KSIĄŻKI

Przemoc w polskich domach

annakor · 29 stycznia 2021

Reportaż Jacka Hołuba dotyka kwestii przemocy domowej, podnoszonej po wielokroć przez specjalistów, którzy zgłaszają szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu wsparcia dla osób doświadczających przemocy oraz osób stosujących przemoc. Zdecydowanym plusem reportażu jest próba pokazania właśnie obu tych perspektyw. W przekazie społecznym często skupiamy się na „ofiarach” w rozumieniu osób przemocy doświadczających, zapominamy, że wsparcia potrzebują obie strony. Jacek Hołub starał się też wtórnie nie wiktymizować swoich bohaterów poprzez język przemocy – nie oceniał, nie nazywał ich ofiarami. Jest to niezwykle istotne z punktu widzenia psychologii wsparcia – mówienie lub traktowanie osób, którym chcemy pomóc od razu ustawia nas poziom wyżej od nich, co wtórnie może doprowadzić do jeszcze większej bezradności. Tej perspektywy starał się unikać autor, pokazując zasoby z jakich można czerpać.

PSYCHOLOGIA

Seksizm szkodzi nie tylko kobietom

agnieszka_lys · 3 stycznia 2019

Trzy dni temu Rada Europy przyjęła międzynarodową definicję seksizmu. Według niej seksizm to “każde działanie, gest, wizualna reprezentacja, wypowiedź ustna lub pisemna, praktyka lub postępowanie oparte na przekonaniu, że osoba lub grupa osób jest gorsza z powodu swojej płci, występujące w sferze publicznej lub prywatnej, online i offline”. Jak widać, definicja ta nie określa płci osoby będącej obiektem seksizmu. O seksizmie mówi się najczęściej w kontekście seksizmu wobec kobiet, psychologowie społeczni zwracają jednak uwagę, że ofiarami seksizmu bywają także mężczyźni.

PSYCHOLOGIA

Jakie postawy sprzyjają obwinianiu ofiar zgwałceń?

agnieszka_lys · 14 stycznia 2018

Pół roku temu, 15 października 2017 roku, wkrótce po tym, jak 29 aktorek oskarżyło amerykańskiego producenta filmowego Harveya Weinsteina o molestowanie seksualne, aktorka Alyssa Milano za pomocą Twittera zachęciła kobiety, które doświadczyły molestowania bądź przemocy seksualnej, by umieściły wpis z hashtagiem #MeToo. W ciągu zaledwie 24 godzin na Facebooku pojawiło się 12 milionów postów z tym hashtagiem, napisanych przez 4,7 mln osób.

Akcja zapoczątkowała ożywioną, trwającą do dziś dyskusję na temat molestowania seksualnego i przemocy seksualnej. Nie zabrakło głosów krytykujących kobiety, które podzieliły się swoimi doświadczeniami. Słynna francuska aktorka Catherine Deneuve podpisała się pod listem otwartym, w którym molestowanie zostało przedstawione jako element wolności seksualnej mężczyzn, a w Polsce piosenkarka Doda stwierdziła, że molestowane aktorki same się na to godziły. Zarówno molestowanie seksualne, jak i przemoc seksualna, w tym jej najcięższa forma - zgwałcenie, są tematem wielu obiegowych opinii, opisanych w literaturze naukowej jako mity na temat zgwałceń (ang. rape myths).

SEKS

Seks, nietoperze i odrobina molestowania, czyli jak naukowcy uprawiają naukę

ewak · 17 stycznia 2010

Na początek zastrzeżenie na poważnie: nie, nie uważam, że należy cenzurować naukę. W żadnym wypadku. Nie, nie uważam, że o pewnych sprawach nie należy mówić w kontekście naukowym. Bo należy, a nauka jest od tego, żeby weryfikować, czy coś jest naukowe, czy nie, bez (teoretycznie) oglądania się na jakąkolwiek ideologię. I nie, nie uważam, że poniżej opisywany artykuł naukowy jest obsceniczny czy obraźliwy. A poza tym - to będzie o seksie.