CZY WIESZ, ŻE?Rafa Marszaek · 17 stycznia 2010
Wieść gminna niesie, że puszczanie muzyki Mozarta nowonarodzonym maluchom zwiększa ich inteligencję – geniusz mistrza spływa przez membrany głośników wprost do ich małych główek i przestawia im neurony. O efekcie Mozarta większość z nas kiedyś słyszała – jest to legenda miejska, która ma już blisko 30 lat, i wygląda na to, że prędko się nie zestarzeje.
A wszystko zaczęło się w 1993 roku od pracy autorstwa Frances Rauscher i współpracowników opublikowanej w Nature (co niewątpliwie pomogło temu memowi prędko rozprzestrzenić się po świecie). W pracy tej badacze opisali, jak puszczanie studentom muzyki Mozarta – a ściślej jego sonaty D-dur na dwa fortepiany – zwiększa ich zdolności kognitywne. No i rozpętało się muzyczne pandemonium.
CIEKAWOSTKIBocian Konrad · 5 stycznia 2010
Męski orgazm nigdy nie był tematem poważnych badań i kontrowersji. Co innego orgazm kobiecy - od XIX wieku specjaliści spierają się o źródło jego pochodzenia. Co więcej historia jaką przeszła kobieca seksualność, narodziła wokół niej wiele mitów. Dzięki zaawansowanej technologii, badania z ostatnich lat pozwoliły obalić większość z nich. Tym samy przybliżyły nas o krok od poznania największej tajemnicy kobiecego szczytowania.
Zagadka seksualności kobiet od zawsze nie dawała mężczyznom spokoju, jednak długo nie zdawano sobie sprawy z jej istnienia. Były to czasy, kiedy nie było również rozróżnienia na orgazm pochwowy i łechtaczkowy, ponieważ nikomu nie przyszło do głowy, że kobiety w ogóle mogą szczytować.
KSIĄŻKIBocian Konrad · 9 stycznia 2010
Najnowsza książka dr Susan A. Clancy z Uniwerystetu w Harwardzie „The Trauma Myth: The Truth About the Sexual Abuse of Children - and its Aftermath” („Mit traumy: prawda o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i jej następstwa”) wzbudziła niemałe kontrowersje wśród psychologów i opinii publicznej. Według dr Clancy „kłamstwa” na temat wykorzystywania seksualnego, nie pomagają ofiarom.
Problem traumatycznych doświadczeń związanych z wykorzystywaniem seksualnym wziął swój początek w latach 70., kiedy zaobserwowano ogromny wzrost świadomości tego zjawiska. Fala pozwów adwokatów broniących ofiar wykorzystywania seksualnego doprowadziła do przekonania, że jest to powszechne zjawisko, które niesie za sobą poważne reperkusje psychologiczne.
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 14 stycznia 2010
Biorąc pod uwagą doświadczenie przeciętnego mężczyzny, prawdopodobnie każdy z nich, zgodziłby się ze stwierdzeniem, że jego kobieta mówi zdecydowanie za dużo. Pewnie dlatego, że mówi do niego, gdy on jak przystało na prawdziwego faceta najchętniej posiedziałby w milczeniu. Jednak jak pokazują wyniki badań Matthiasa Mehla z Uniwersytetu w Arizonie panowie w ilości używanych dziennie słów dorównują paniom, co tym samym pozwala obalić kolejny mit dzielący obie płci.
Powszechne przekonanie o gadulstwie kobiet nie wynika tylko i wyłącznie z subiektywnych doświadczeń mężczyzn. Przez ponad 15 lat kultura zachodnia żyła mitem według którego kobiety miały używać podczas dnia średnio 20000 słów, gdy mężczyźni niczym mnisi klasztorni ledwo 7000.