Lubienie

PSYCHOLOGIA

Czy kameleon może zmienić się w pijawkę?

wtrzmielewska · 30 stycznia 2017

O efekcie kameleona, tzn. naśladownictwie, wiadomo, że przynosi korzyści osobie naśladującej. Mniejsza jest natomiast wiedza na temat zysków bądź strat, jakie ponosi człowiek naśladowany. Opublikowane w Polish Psychological Bulletin badania dowodzą, że ów kameleon może stać się społeczną pijawką!

Ludzie naśladują wiele społecznych zachowań, takich jak emocje, wyrazy twarzy, czy też postawy innych ludzi. Z uwagi na to, że naśladowanie jednej osoby przez drugą przypomina zachowanie kameleona upodobniającego się do swojego otoczenia, badacze Tanya Chartrand i John Bargh z New York University nazwali to zjawisko efektem kameleona. Skutki naśladownictwa przedstawiane są przeważnie zarówno w odniesieniu do osób naśladujących, jak i do tych, którzy sami są naśladowani.

PSYCHOLOGIA

Pokolenie uzależnione od samooceny

Bocian Konrad · 12 stycznia 2011

Dzisiejszy nastolatek żyje w świecie tak innym i odmiennym od tego, który istniał kiedyś, że pytanie o to co jest dla niego najważniejsze, może pozostać bez odpowiedzi. Obyci z technologią, kreowani przez reklamy, niepamiętający czasów gdy Internet był dostępny tylko nocą, a telefony przypominały cegłówki, według amerykańskich badaczy mogą być uzależnieni - jednak nie od pieniędzy, seksu czy alkoholu, a od wysokiej samooceny.

Brad Bushman oraz jego zespół postanowili sprawdzić, czy istnieje prawdopodobieństwo, że dzisiejsze pokolenie dziewiętnastolatków uzależnione jest przede wszystkim od wysokiej samooceny. W dwóch eksperymentach badaczom udało się wykazać, że młodzi ludzie cenią dobre mniemanie o sobie bardziej niż seks, pieniądze, ulubione jedzenie, alkohol czy spotkanie z przyjacielem. Cechami osobowościowymi, które wzmacniają to zachowanie okazało się przekonanie o tym, że należą im się dobre rzeczy oraz pogląd na temat dużej wartości samooceny.

PSYCHOLOGIA

Palę, bo lubię

Bocian Konrad · 24 stycznia 2009

Prawdopodobnie każdy, kto pali papierosy, zauważył w pewnym momencie swojej nikotynowej kariery, że palenie z innym palaczem, jest o wiele przyjemniejsze niż palenie w samotności. Dlaczego? Ponieważ jak pokazują badania Zena Harakeha i jego zespołu, palimy dużo więcej gdy lubimy kompanów naszych papierosowych eskapad.

Nie ma znaczenia czy jest to masowa impreza, spotkanie przy piwie czy po prostu krótka przerwa na dymka, bo za każdym razem wypalamy więcej papierosów niż byśmy tego chcieli. A wtedy z rana dusi nas kaszel, doskwiera płytki oddech i po raz kolejny przyrzekamy rzucić ten paskudny nałóg. Oczywiście wyjaśnień dotyczących ilości spalanych papierosów może być tyle ile samych nałogowych palaczy, jednak to zaproponowane przez holenderskiego badacza Zena Harakeha wydaje się być dość przekonywające, ponieważ opiera się na relacjach społecznych.