Leki

KSIĄŻKI

Głośnik w głowie. O leczeniu psychiatrycznym w Polsce

annakor · 19 stycznia 2022

Dziewiątego lutego tego roku premierę będzie miała książka Anety Pawłowskiej-Krać poruszająca temat leczenia psychiatrycznego w Polsce. Temat ten wzbudza od lat wiele kontrowersji, w związku z czym zaprojektowano reformę mającą na celu usprawnienie procesu leczniczego oraz diagnostycznego zarówno dla dzieci, młodzieży jak i dorosłych.

W mojej ocenie książka Pawłowskiej-Krać za bardzo skupia się na pojedynczych historiach ludzi, a za mało na faktach. Oczywiście, historie osobiste są wzruszające, ale według mnie dobrze napisany reportaż poruszający temat systemowy powinien przede wszystkim mówić o faktach – o tym jak jest, jak powinno być, jak jest gdzie indziej. Tylko w jednym rozdziale mamy krótką wzmiankę o leczeniu psychiatrycznym w Szwecji. Zabrakło mi ogólnych danych na temat liczby szpitali, psychiatrów w Polsce – tak by stworzyć sobie w głowie obraz systemu, który zdecydowanie nie funkcjonuje w Polsce prawidłowo. To jest minus tej pozycji. Na szczęście książka ma też sporo plusów.

CHEMIA

Tajne dane koncernów farmaceutycznych

Agata Kukwa · 6 stycznia 2012

Tamiflu to lek, którego polskie Ministerstwo Zdrowia nie zdecydowało się kupić podczas pandemii tak zwanej świńskiej grypy. Decyzję tę podjęto w oparciu o brak gwarancji producenta dotyczącej skutków ubocznych. Do tej pory nie udostępniono kompletnych danych z badań klinicznych przeprowadzonych przed wprowadzeniem preparatu na rynek.

Jak podaje British Medical Journal, nie ma żadnych przeszkód, aby światło dzienne ujrzały informacje, które weryfikowały władze w standardowym procesie zatwierdzania leku. Mimo to prośby przedstawicieli świata nauki wydają się być całkowicie ignorowane przez producenta Tamiflu.

ŚRODOWISKO

Co robić z przeterminowanymi lekarstwami?

Agata Kukwa · 29 stycznia 2012

Sprzątając domową apteczkę nietrudno natknąć się na produkty, które już dawno przekroczyły datę przydatności do użycia. Często nie do spożycia okażą się tabletki, ale również maści, syropy, czy inne substancje płynne. Co powinniśmy z tym robić, aby nie narażać na szwank siebie i środowiska naturalnego?

Powszechnie stosuje się trzy metody pozbywania się przeterminowanych leków z gospodarstw domowych: wyrzucenie do kosza na śmieci, spuszczanie z wodą w toalecie oraz oddawanie medykamentów do aptek. Mogłoby się wydawać, że ostatnie wyjście jest tym najlepszym. Wyniki ostatnich badań naukowców z Michigan poddają w wątpliwość sens prowadzenia programów zbierania przeterminowanych leków w celu ich utylizacji.

PSYCHOLOGIA

18 listopada Europejskim Dniem Wiedzy o Antybiotykach

prof. Waleria Hryniewicz mgr Beata Maziska - Narodowy Progra · 18 stycznia 2010

Już po raz trzeci, 18 listopada Europa obchodzi Dzień Wiedzy o Antybiotykach (EDWA). Został on ustanowiony w 2008 roku przez Komisję Europejską na wniosek Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób.

Celem Europejskiego Dnia Wiedzy o Antybiotykach jest zwrócenie uwagi i podniesienie świadomości zarówno społeczeństwa, polityków jak i profesjonalistów medycznych na temat niezwykle groźnego zjawiska w obszarze zdrowia publicznego, jakim jest narastająca i szybko rozprzestrzeniająca się oporność na antybiotyki wśród drobnoustrojów wywołujących najważniejsze i najpowszechniejsze zakażenia u człowieka. Konsekwencją tego zjawiska jest ograniczenie możliwości skutecznego leczenia infekcji, a więc zwiększająca się zachorowalność i śmiertelność z powodu zakażeń. Narastająca oporność jest tym bardziej niebezpieczna, bowiem jednocześnie zmniejszyło się zainteresowanie firm farmaceutycznych poszukiwaniem nowych leków przeciwdrobnoustrojowych. W ostatnich dwudziestu latach wprowadzono jedynie dwa nowe antybiotyki i to o bardzo wąskich wskazaniach. Dlatego jedynym wyjściem na dzień bieżący jest racjonalna antybiotykoterapia i stosowanie antybiotyków jedynie tam, gdzie mogą one naprawdę przynieść korzyść.

CHEMIA

Krewetki na haju

Rafa Marszaek · 31 stycznia 2010

Farmaceutyki to – w granicach rozsądku – zbawienie ludzkości i cud XX wieku. Olbrzymi postęp medycyny w ostatnim stuleciu to przede wszystkim skutek odkrycia wielu setek, tysięcy, a może nawet milionów nowych leków. Nowe metody, nowe urządzenia też odgrywają ważną w tym rolę. Niemniej jeśli dobrze się nad tym zastanowić, to widać, że 90% przypadłości można wyleczyć albo środkiem przeciwbólowym albo antybiotykiem. Leków zresztą zażywamy więcej niż potrzebujemy, stosując często, świadomie bądź nie, efekt placebo. Napychamy się aspirynami i ibuprofenami, gripeksami i syropami, koktajlami witaminowymi i antybiotykami, antydepresentami i przeczyszczaczami. I tak dalej, i tym podobne. Część z tych substancji ulega rozkładowi w organizmie. Ale wiele wydalanych jest z moczem, nie wspominając o lekach, które do tego wtórnego obiegu trafiają prosto z fiolki – a bo się przeterminowały, a bo się rozsypały, a bo jeszcze coś innego. I nikt nie zastanawia się, gdzie to wszystko spływa. A przecież w przyrodzie nic nie ginie, a ścieki nie parują i odlatują w kosmos tylko spływają do rzek, mórz, oceanów. I ktoś jednak – czy też coś – może je ponownie połknąć w tej czy innej formie. Nad skutkami tego jednak nikt nie rozpamiętuje. A może właśnie powinniśmy.