Kryminalistyka

BIOLOGIA

Dyskusyjna prawdziwość wspomnień

Agnieszka Rydzik · 15 stycznia 2021

Czy można sprawić, że nasze wspomnienie będzie składało się nie tylko z tego, czego faktycznie doświadczyliśmy i co obserwowaliśmy? Zdaniem badaczy dość często ubogacamy swoje wspomnienia i dochodzi do indukcji - przemieszania treści wspomnienia z innymi rejestrami funkcjonowania poznawczego. Zdaniem badaczy problem indukowanych wspomnień jest jednym z najtrudniejszych, z jakim idzie się mierzyć w psychologii kryminalistycznej, ponieważ utrudnia to jednoznaczne stwierdzenie czy zeznanie świadka są wiarygodne.

Co może być czynnikiem łatwiejszego podlegania indukcji? Siła i charakter relacji emocjonalnych między odbiorcą a nadawcą. Ważny jest też wiek, kompetencje emocjonalne, osobowe, intelektualne, stosunek do osoby indukującej, także podwyższony neurotyzm, psychotyzm, skłonności histrioniczne i wiele innych. Silne, trudne emocjonalnie zdarzenie także utrudnia precyzjne odtworzenie zdarzenia. Arnetzen twierdzi, że stwierdzenie czy zeznanie jest oparte na przeżyciu lub wyobrażeniu stanowi podstawowy warunek oceny jako wiarygodnego. Zdarzenie silne emocjonalnie jest trudne do precyzyjnego odtworzenia (stąd też zbyt precyzyjne zeznanie wzbudza wątpliwości), tak samo jak doświadczenie sytuacji nowej, wykraczającej poza dotychczasowe doświadczenia.

PSYCHOLOGIA

Błędny ślad zbrodni?

mosowiecka · 20 stycznia 2012

Przyjrzyj się dobrze opuszkom swoich palców. Teraz przyjrzyj się dłoniom innej osoby. W jaki sposób Wasze linie papilarne się różnią? Ciężko jest oprzeć się wrażeniu, że są tak podobne! Naukowcy na łamach przeglądu PloS ONE dowodzą, że nawet eksperci od analiz odcisków palców mają z tym problem.

Angielski pionier kryminalistyki sir Francis Galton w roku 1982 stwierdził, że przypadek identyczności dwóch wzorów papilarnych może się zdarzyć dopiero w masie 64 miliardów ludzi. W połowie 2012 roku liczba ludności świata przekroczyła „dopiero” siedem miliardów i do tej pory nie stwierdzono jeszcze przypadku powielenia tego szczególnego ludzkiego identyfikatora. Pewnie stąd tak ogromne przekonanie wymiaru prawa w skuteczność badania odcisków palców, czyli pomiaru metodą daktyloskopijną. Trzeba jednak pamiętać o błędach wynikających z tzw. „czynnika ludzkiego”. Dopóki w analizach mających na celu udowodnienie czyjejś winy/niewinności biorą udział ludzie z krwi i kości, dopóty nie mamy 100% pewności, czy ktoś zidentyfikowany jako niebezpieczny przestępca jedynie na podstawie śladu palca, który rzekomo zostawił na ścianie pokoju hotelowego w ten feralny dzień, jest nim faktycznie.