
Atrakcyjność i mimikra w drogerii
Psychologowie społeczni często są pytani o to, jak ich badania można stosować w praktyce. Najnowsze badania (nasza publikacja w Psychology and Marketing ma zaledwie kilka dni) stanowią podpowiedź dla osób, które starają się zwiększyć przywiązanie klientów do marki i sprzedać więcej swoich produktów. Nasza podpowiedź jest dość banalna ale znacząco zwiększa wydawane w sklepie kwoty: sprzedawczynie muszą być atrakcyjne i muszą naśladować swoich klientów.
Od kilkunastu już lat wiemy, że jak naśladujemy innych to na tym zyskujemy. Pokazano to na przykład w restauracji, gdzie kelnerka naśladująca słowa klientów podczas składania zamówienia wynagradzana była wyższymi napiwkami. Zauważmy jednak, że rada płynąca z badań gastronomicznych jest stosunkowo trudna do zastosowania. Niewiele jest bowiem sytuacji społecznych, gdzie przez bardzo długi czas możemy po prostu kopiować to, co mówi druga osoba. Z tego właśnie powodu postanowiliśmy wziąć pod lupę naśladownictwo niewerbalne: zachowań i gestów. Dodatkowo chcieliśmy sprawdzić, czy atrakcyjność osoby, która naśladuje (lub nie) może wzmacniać lub osłabiać zyski płynące ze stosowanego efektu kameleona. Innymi słowy: czy dodanie do naśladownictwa atrakcyjnej kameleonicy spowoduje, że będzie ona jeszcze skuteczniejsza? A może mimikra jest na tyle silnym efektem „sama z siebie”, że nie ma sensu wzmacniać jej innymi społecznymi “dopalaczami”?

