
Moralnie i niedokładnie
Jak trafnie i dokładnie postrzegać rzeczywistość i innych ludzi? Czy myśląc o efektywności drugiej osoby, będziemy ją postrzegać inaczej niż, gdy skoncentrujemy się na jej moralności? Te pytania postawiła sobie dr hab. Aleksandra Szymków z Uniwersytetu SWPS w Sopocie. Swoje badania opisała na łamach Psychologii Społecznej.
Postrzegając drugiego człowieka, zazwyczaj oceniamy go w dwóch podstawowych wymiarach: sprawczości i wspólnotowości. Siebie samych wolimy oceniać jako sprawnych, kompetentnych i efektywnych. Te cechy pomagają nam w realizacji naszych celów, dlatego poświęcamy im więcej uwagi. To nasi znajomi i inni otaczający nas ludzie mają być empatyczni, uczciwi czy lojalni, czyli wspólnotowi. Ważność wspólnotowości w ocenie drugiego człowieka doprowadziła do tego, że spostrzeganie tej cechy stało się dla nas czymś automatycznym i natychmiastowym. Lecz coś za coś. Mając ograniczony czas, uogólniamy i upraszczamy nasze oceny, przez co nie zawsze są one trafne. Dlatego na przykład prosząc o szczegółowy opis twarzy drugiego człowieka, otrzymamy w odpowiedzi sprawcze cechy osobowości, zaś prosząc o opis ogólny: cechy wspólnotowe. Czy skupiając się na sprawczych cechach otaczających nas ludzi, będziemy ich też trafniej postrzegać? Na to pytanie starała się odpowiedzieć Aleksandra Szymków z Uniwersytetu SWPS w Sopocie w swoim artykule napisanym na podstawie dwóch badań.
