Epidemia

PSYCHOLOGIA

Jak perspektywa epidemii wpływa na postawy wobec miejsca szczepienia?

jgralec · 4 stycznia 2021

Szczepienia tylko w placówkach opieki zdrowotnej? Niekoniecznie! Najnowsze badania opublikowane w Human Vaccines & Immunotherapeutics dowodzą, że w perspektywie trwania epidemii ludzie są skłonni wyrazić zgodę na szczepienie w placówkach niemedycznych.

Już niemal rok Polska oraz świat zmagają się z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Wszyscy z niecierpliwością wyczekujemy, aż wszelkie obostrzenia dobiegną końca, a nasze życie wróci do normy. W ostatnim czasie nadzieję na powrót do normalności przyniosły szczepionki opracowane przez firmy takie jak Pfizer/BioNTech, czy Moderna. W Polsce rozpoczął się okres szczepień przeciwko COVID 19. Ewa Talarek z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Magdalena Chazan, Paulina Winiarska, Łukasz Dembiński, Tomasz Sobierajski i Aleksandra Banaszkiewicz, nie mogli przypuszczać jak ważne i aktualne w 2020 roku okażą się ich badania prowadzone w latach 2018 i 2019, w których epidemia była słowem czysto hipotetycznym. Wyniki ich badań mogą okazać się bardzo przydatne przy aktualnym planowaniu i przeprowadzaniu masowych szczepień, których skuteczność zależy od zasięgu, co oznacza, że powinna zostać zaszczepiona jak największa liczba ludzi w jak najkrótszym czasie. Autorzy dostarczają odpowiedzi na pytanie, gdzie powinno się prowadzić takie działania: pomocne może być tu szczepienie w miejscach publicznych, niezwiązanych z ochroną zdrowia.

ZDROWIE

W czasie pandemii przybijaj żółwika!

mparzuchowski · 16 stycznia 2020

Siedliskiem mikrobów są nie tylko same osoby zarażone, ale również powierzchnie, jakie mogły dotknąć. Warto zatem przetrenować skuteczne sposoby omijania przedmiotów w przestrzeni publicznej dotykanych przez wiele osób. Od niedawna uczymy się sprawnego obsługiwania przycisków do windy czy zmiany świateł lub klamek z pomocą kłykci, bioder czy łokci. Sporym wyzwaniem może być zalecenie unikania kontaktu między ludźmi (social distancing) a szczególnie zalecenie unikania ściskania dłoni na przywitanie. Warto przeanalizować skąd mamy taką wiedzę - jaką dokładnie liczbę patogenów można przenieść w zależności od rodzaju przywitania? Dlaczego właściwie na przywitanie warto przybijać żółwika, zamiast podawać dłoń?

TECHNOLOGIE

W pogoni za dolarem

Micha Jarosz · 21 stycznia 2010

Pieniądze prawdopodobnie zawdzięczamy Fenicjanom. Ich oparte na morskim handlu imperium nie mogłoby sprawnie funkcjonować, gdyby obrót towarami odbywał się na zasadach barteru. Dzisiejszy świat, zgodnie ze słowami piosenki, kręci się wokół pieniądza, zaś on sam stał się obiektem badań naukowców. Dzisiaj zobaczymy, czego możemy dowiedzieć się obserwując obieg pieniądza… ale nie tak jak zwykli to robić ekonomiści. Tym razem przyglądać się będziemy jak podróżują poszczególne banknoty.

Od ponad dziesięciu lat możemy natrafić na banknoty jednodolarowe, opieczętowane adresem strony internetowej wheresgeorge.com. Gdy udamy się pod ten adres dowiemy się, że „Where’s George?” to projekt mający na celu śledzenie jak, pod względem geograficznym, odbywa się przepływ banknotów. Nazwa oczywiście nawiązuje do George’a Waszyngtona, którego podobizna widnieje na banknocie jednodolarowym. Wystarczy wpisać numer seryjny i lokalny kod pocztowy, aby system zanotował następny etap w odysei danego dolara. Każdy może też samodzielnie oznaczyć nowy banknot i wprowadzić go po raz pierwszy do systemu.

ZDROWIE

O cholera...

ewak · 30 stycznia 2010

cholera musiała się u nich pojawić. Wydawało się, że są bezpieczni, bo wbrew niektórym opiniom, akurat cholery się nie spodziewano  na tym terenie, nawet po styczniowym trzęsieniu ziemi. Owszem, wiadomo było, że po tej katastrofie pojawi się więcej różnych schorzeń, w tym biegunkowych, ale nie cholera. Zdaniem specjalistów bowiem, żeby doszło do wybuchu epidemii tej choroby, muszą być spełnione dwa warunki. 

Pierwszy - musi stać się coś, co bardzo pogorszy stan higieny w społeczności (jak trzęsienie ziemi na przykład), przez co duża grupa ludzi będzie narażona na zakażenie, ale i drugi - cholera musi być obecna w populacji. Tymczasem cholery w Haiti nie notowano od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Skąd się więc teraz tam wzięła - na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że w chwili obecnej warunki dla wybuchu epidemii są niestety spełnione. Doniesienia mówią, że zmarło już ponad 250 osób, a zachorowało ponad trzy tysiące. Jednak z uwagi na prawdopodobnie liczne przypadki bezobjawowe, liczba zakażonych wynosić może nawet 12 tysięcy.