
Mamo, a skąd się biorą dzieci?
Skoro to nie bocian przynosi dzieci, to skąd się one biorą? Odpowiedzi na to pytanie starało się udzielić dwóch amerykańskich badaczy. Rozwiązanie zagadki znaleźli w prowadzonych przez siebie badaniach, sprawdzających związek między poczuciem szczęścia i liczbą posiadanego potomstwa.
Czy czynniki związane z poczuciem dobrobytu i spełnienia faktycznie mogą być bodźcem dla par myślących o dziecku? Sprawą zajęli się badacze Jinhyung Kim i Joshua A. Hicks z Texas A&M University. Postanowili sprawdzić, czy pary mieszkające w USA, deklarujące zadowolenie z życia, chętniej zostają rodzicami. Powołując się na wcześniejsze badania na parach pochodzących z Australii, Wielkiej Brytanii i Niemiec, postawili sobie dwa cele badawcze. Pierwszy z nich polegał na zweryfikowaniu tezy, że pary, które są zadowolone z życia, z większym prawdopodobieństwem zostaną rodzicami w przyszłości. Drugi miał na celu zanalizowanie wpływu różnorodnych czynników, składających się na dobre samopoczucie (takich jak: pozytywne emocje, cel w życiu) na posiadanie potomstwa.
