
Czystość w zawodzie bandyty jak najbardziej popłaca
Na naszej skórze mieszka bardzo wiele różnych bakterii, przy czym ich kompozycja jest nieco inna u każdego człowieka. Co ważne, określony skład populacji utrzymuje się przez długi czas, niezależnie od stosowanych zabiegów higienicznych*. Naukowcy postanowili więc sprawdzić, czy osobiste mikroby mogą świadczyć o nas podobnie, jak odcisk palca, czy DNA znaleziony np. w miejscu zbrodni. Wyniki ich badań, choć jeszcze niepełne, wydają się być obiecujące.
Bakterie żyjące na skórze np. dłoni są łatwo przekazywane na inne powierzchnie, których dotykamy, stanowiąc rodzaj śladu, który zostawiamy po sobie. Warto pamiętać, że to przekazywanie odbywa się w obie strony, tzn. obce mikroby przechodzą na nasze ręce, gdy dotykamy przedmiotów, z którymi wcześniej mieli kontakt inni, więc jeśli ktoś nie ma ochoty myć łapek np. po podróży tramwajem, pobycie w sklepie, czy u lekarza, to radzę się nad tym jeszcze zastanowić. Bakterie, które po sobie zostawiamy mogą przetrwać stosunkowo długo, gdyż wiele z nich posiada różne mechanizmy chroniące przed niekorzystnym wpływem środowiska.

