
Pomysłowi, bo rozkojarzeni
Szczytem twórczych możliwości nocnych marków są poranki, a skowronków – wieczory - do takich paradoksalnych wniosków doszli doktor Mareike Wieth i profesor Rose Zacks z Michigan State University.
Lepiej pracuje ci się rano, czy późnym wieczorem? Jaka jest twoja ulubiona pora dnia? Lubisz spać do południa, czy zrywasz się z łóżka z pierwszym promieniem słońca? Takie upodobania określa chronotyp. Dobowy rytm aktywności każdego człowieka zależy od temperatury ciała, metabolizmu, fal mózgowych i wielu innych czynników. Zjawisko to jest jednak najczęściej redukowane jedynie do sennych nawyków, stąd wzięły się określenia: „skowronki” (rano budzą się wcześnie i są najbardziej czujni w pierwszej części dnia, kiedy to praca idzie im najlepiej) i „sowy” (najbardziej czujni są w późnych godzinach wieczornych i wolą późno kłaść się spać, pracują zwykle do późnych godzin nocnych). Badacze w swoim artykule zadali pytanie, czy ten optymalny czas funkcjonowania odnosi się również do zadań twórczych?







