Choroby

BIOLOGIA

Dlaczego kobiety nie lubią owłosionych mężczyzn?

Bocian Konrad · 12 stycznia 2012

Myśląc o owłosieniu ludzi, łatwo dojść do wniosku, że w porównaniu do naszych przodków, mamy go zdecydowanie mniej. Trudniej jednak wytłumaczyć, dlaczego na przestrzeni setek tysięcy lat liczba włosów pokrywających nasze ciała, sukcesywnie malała. Do dziś jest to zagadką, której biolodzy ewolucyjni nie potrafią rozwiązać.

Jedna z głównych teorii ewolucyjnych tłumacząca ograniczone owłosienie ludzi zakłada, że u kobiet preferencja mężczyzn, których owłosienie jest niewielkie, wynika z zachowań prewencyjnych. Panie częściej wybierały partnerów o delikatnym owłosieniu, ponieważ w ich przypadku szansa zagnieżdżenia się wszy oraz innych pasożytów była o wiele mniej prawdopodobna niż u ich mocno owłosionych rywali. Jest to tak zwana „hipoteza unikania pasożytów”, którą wraz z publikacją najnowszego badania na łamach czasopisma Archives of Sexual Behavior, możemy uznać za mocno wątpliwą.

PSYCHOLOGIA

Ewolucyjne paskudztwo

mparzuchowski · 21 stycznia 2011

Czy napiłbyś się soku, w którym przed chwilą pływał spory karaluch? Czy skosztowałbyś mleka, z którego przed chwilą wyjęto szczura? Czy na samą myśl o takim napoju wycofałeś żuchwę w reakcji na obrzydzenie? Takie uczucia towarzyszą człowiekowi od tysięcy lat, ale nie zawsze sygnalizowały to samo.

Charakterystyczny grymas, nudności i unikanie odpychającego obiektu, to wrodzona reakcja na podejrzany smak spożywanych potraw. Tymczasem ludzie krzywią twarz nie tylko na smak, ale i na wyobrażenie o kontakcie z niepożądaną substancją. Zdaniem psychologa, profesora Paula Rozina z Uniwersytetu w Pensylwanii, uogólnienie reakcji obrzydzenia, to nabyty w toku ewolucji mechanizm obrony przed zwiększającym się zanieczyszczeniem otoczenia. Reakcji o treści „zabierzcie ode mnie to świństwo” uczymy się tak samo jak ucieczki przed gorącym przedmiotem.

PSYCHOLOGIA

18 listopada Europejskim Dniem Wiedzy o Antybiotykach

prof. Waleria Hryniewicz mgr Beata Maziska - Narodowy Progra · 18 stycznia 2010

Już po raz trzeci, 18 listopada Europa obchodzi Dzień Wiedzy o Antybiotykach (EDWA). Został on ustanowiony w 2008 roku przez Komisję Europejską na wniosek Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób.

Celem Europejskiego Dnia Wiedzy o Antybiotykach jest zwrócenie uwagi i podniesienie świadomości zarówno społeczeństwa, polityków jak i profesjonalistów medycznych na temat niezwykle groźnego zjawiska w obszarze zdrowia publicznego, jakim jest narastająca i szybko rozprzestrzeniająca się oporność na antybiotyki wśród drobnoustrojów wywołujących najważniejsze i najpowszechniejsze zakażenia u człowieka. Konsekwencją tego zjawiska jest ograniczenie możliwości skutecznego leczenia infekcji, a więc zwiększająca się zachorowalność i śmiertelność z powodu zakażeń. Narastająca oporność jest tym bardziej niebezpieczna, bowiem jednocześnie zmniejszyło się zainteresowanie firm farmaceutycznych poszukiwaniem nowych leków przeciwdrobnoustrojowych. W ostatnich dwudziestu latach wprowadzono jedynie dwa nowe antybiotyki i to o bardzo wąskich wskazaniach. Dlatego jedynym wyjściem na dzień bieżący jest racjonalna antybiotykoterapia i stosowanie antybiotyków jedynie tam, gdzie mogą one naprawdę przynieść korzyść.

CHEMIA

Zatruwa Cię bisfenol A

Agata Kukwa · 10 stycznia 2010

We wrześniu 2009 roku, największa na świecie chemiczna baza danych (Chemical Abstracts Sernice – CAS) ogłosiła, że ma w rejestrze już 50 milionów związków chemicznych. Nawet jeśli wydaje Ci się, że unikasz chemikaliów – jesteś w błędzie. One otaczają Cię zawsze i wszędzie. Nawet teraz patrzysz na monitor zbudowany w większości z tworzyw sztucznych stanowiących sploty polimerowych łańcuchów z odpowiednimi dodatkami.

Bisfenol A (BPA) jest związkiem organicznym stosowanym do produkcji poliwęglanów oraz żywic epoksydowych o bardzo szerokim spektrum zastosowań. W Unii Europejskiej tolerowana dzienna dawka BPA nie może przekraczać 0,05 mg na kilogram masy ciała.

CZY WIESZ, ŻE?

Kolumb nie sprowadził syfilisu do Europy

Wojciech Pastuszka · 6 stycznia 2010

W 1492 r. Krzysztof Kolumb dotarł do Ameryki. Dwa lata później podczas wojny o Neapol doszło do licznych zachorowań na syfilis zwany też kiłą, francuską chorobą, hiszpańską chorobą, itp. Wniosek wydawał się oczywisty – przenoszoną drogą płciową bakterię Treponema pallidum (krętek blady) zawlekli do Europy marynarze Kolumba, którzy ulegli wdziękom mieszkanek odkrytego kontynentu.

Kiła stała się na kilka stuleci prawdziwym przekleństwem. Dopiero pojawienie się antybiotyków w pierwszej połowie XX wieku pozwoliło wielu krajom znacząco ograniczyć zasięg straszliwej choroby.