Już w latach 30. XIX wieku rozpoczęto nadawanie fajerwerkom różnych barw. Włoscy chemicy jako pierwsi zastosowali metale i ich tlenki, które w odpowiedniej temperaturze spalają się dając określony kolor.
Dla uzyskania efektu białych i srebrnych płomieni stosuje się glin. To dzięki niemu również powstają iskry. Za kolor zielony odpowiada bar, który pomaga też w stabilizacji lotnych składników wybuchowej mieszaniny. Pomarańczowe fajerwerki zawierają sole wapnia. To ten pierwiastek pomaga wydobyć głębię innych kolorów. Kolor niebieski zawdzięczamy związkom zawierającym miedź.
Eksperyment zwany słoniowa pasta do zębów (ang. elephant toothpaste) budzi od dawna zainteresowanie internautów. Zawsze pojawia się pytanie „Jak to działa?” Mechanizm tego zjawiska kryje się oczywiście w chemii. Co więcej, przeprowadzenie tego widowiskowego doświadczenia w domu jest naprawdę dziecinnie proste.
Zanim wyjaśnimy tajemnicę eksperymentu zobaczmy o czym mowa.
Trzeba przyznać, że fontanna kolorowej piany wygląda spektakularnie. Czy możemy powtórzyć taki eksperyment w domu?
Jak to działa?
W naczyniu stojącym na stole znajduje się mieszanina złożona z nadtlenku wodoru (H2O2), detergentu oraz kilku kropel barwnika spożywczego. To co studenci mieszają w małych naczynkach to nasycony roztwór jodku potasu (KI). Kiedy zostaje dodany do reszty składników rozpoczyna się burzliwa reakcja chemiczna. Za produkcję piany odpowiedzialny jest oczywiście detergent, jednak piana różni się znacznie od tej, którą widzimy podczas mycia naczyń czy kąpieli. Wszystkie malutkie bąbelki tworzące pianę wypełnione są normalnie powietrzem. W powyższym eksperymencie wypełnia je tlen uwalniany z nadtlenku wodoru według prostej reakcji: 2H2O2 -> O2 + 2H2O
Dodanie jodku potasu znacznie przyspieszają i dynamizuje powyższą reakcję, a tym samym cały proces tworzenia piany. Jodek potasu działa tutaj jako katalizator. Kolor szalonej piany z filmu zapewnia dodanie czerwonego i żółtego barwnika spożywczego.
Wspominałem w październiku zeszłego roku o profesorze Hwangu Woo-Suku, w kontekście wyroku koreańskiego sądu skazującego go za fałszerstwa, których dopuścił się na polu nauki. Hwang Woo-Suk jest być może najbardziej znanym współczesnym naukowcem oszustem, lecz nie wynika to ze skali oszustwa, ale raczej z faktu, że badania prowadził w dziedzinie niezwykle kontrowersyjnej i przyciągającej uwagę nie tylko świata naukowego, ale też wielu laików – w dziedzinie klonowania, jak twierdził, ludzi.
Do tej pory energia elektryczna pozyskiwana z ziemniaków była przedmiotem jedynie szkolnych lub domowych eksperymentów. Naukowcy postanowili zbadać ukryty potencjał ziemniaka na poważnie. Wykorzystując proste ogniwo galwaniczne naukowcom z Jerozolimy udało się pokazać, że gotowane ziemniaczki mogą być całkiem wydajnym źródłem prądu.
Wytworzenie energii elektrycznej z ziemniaków możliwe jest dzięki połączeniu ich w tak zwane ogniwo galwaniczne. Są nim dwie elektrody (metale) zanurzone w elektrolicie, czyli substancji zdolnej do przenoszenia ładunku między elektrodami. Kiedy zachodzą reakcje między elektrodą, a elektrolitem produkowany jest prąd. Ligi Galvani prowadził obserwacje produkcji prądu z tkanek zwierzęcych już w latach 80. XVIII wieku. Nazywał to wtedy „zwierzęcym prądem”. Dopiero Aleksandro Volta odkrył, że nie jest to kwestia organizmu żywego, a elektrolitu, którym mogą być np. soki warzyw lub owoców. Ciekawostkę stanowi fakt, że Volta sprawdzał wytworzone napięcie własnym językiem. Do sporządzenia tradycyjnej ziemniaczanej baterii wystarczą jedynie dwa ziemniaki, dwa ocynkowane gwoździe, dwie miedziane monety, trzy kable i urządzenie na baterie. Dziecinnie proste:
Ypres to niewielkie belgijskie miasteczko w Zachodniej Flandrii o długiej, długiej historii. Pierwsze wzmianki o nim sięgają pierwszego wieku p.n.e. Rozwijało się prężnie w średniowieczu dzięki handlowi prowadzonemu z Anglią. Do historii przeszło jednak dzięki spustoszeniu, jakie dokonało się w nim w czasie pierwszej wojny światowej. A w ludzkiej świadomości nazwa Ypres została utrwalona w sposób najokrutniejszy – w nazwie morderczego iperytu…
W czasie tej wojny Ypres było miejscem czterech bitew. W czasie drugiej z nich, po której miasto przejęli Niemcy, wojska Rzeszy po raz pierwszy użyły gazów bojowych na froncie zachodnim. W czasie trzeciej bitwy o Ypres, w trakcie której miasto próboway odzyskać wojska Ententy, Niemcy po raz pierwszy użyły gazu musztardowego – nazwanego później od nazwy miasta iperytem. Bitwa ta, chociaż wygrana przez Ententę, była pyrrusowym zwycięstwem: zdobyła ona zaledwie kilka dodatkowych kilometrów wgłąb linii nieprzyjaciela, lecz miasto zostało niemalże zrównanie z ziemią przez ostrzał artyleryjski, zaś po obu stronach frontu w trakcie trwającej ponad dwa miesiące bitwy zginęło blisko pół miliona osób.
Z okazji dnia dziecka prezentujemy kilka ciekawych informacji o związkach chemicznych “tylko dla dorosych”. Używki to grupa substancji, które ze wzgędu na swoje właściwości chemiczne oddziałują na centralny układ nerwowy. Produkty spożywcze tego typu zaczwyzaj nie mają właściwości odżywczych, a jednak ich stosowanie cieszy się ogromną popularnością. Do używek zaliczamy midzy innymi kawę, herbatę, cukier, narkotyki oraz leki. Mawia się, że wszystko jest dla ludzi. Problem w przypadku legalnych używek najczęściej leży w zachowaniu umiaru.
Zaawansowana technika i laboratorium niczym z CSI nie są Ci potrzebne aby wyizolować DNA. Możesz to bez problemu zrobić we własnej kuchni wykorzystując to co masz pod ręką. Oto prosta, szybka i przyjemna metoda izolacji DNA z komórek roślinnych.
Czego potrzebujesz?
Odczynniki:
wybrane warzywo lub owoc
woda
sól kuchenna
płyn do mycia naczyń
enzymatyczny wywabiacz plam (ewentualnie sok ze świeżego ananasa)
Justyna Kowalczyk i Adam Małysz po zimowych igrzyskach olimpijskich w Vancouver 2010 zyskali nie tylko medale ale i uwielbienie kibiców. Kornelia Marek zaś niechlubną opinię sportowca stosującego dopping. Co po sezonie narciarskim pozostaje serwisantom światowej sławy sportowców?
We krwi techników zajmujących się woskowaniem nart wykryto perfluorowane związki chemiczne w ilościach przewyższających przeciętne stężenia tych substancji u ludzi nawet 200-krotnie.
Związki perfluorowane (Perfluorinated chemicals – PFCs) to grupa związków chemicznych, które wchodzą w skład oparów powstających w wyniku wysokotemperaturowego nakładania wosku na powierzchnię nart.