Bakteria

BIOLOGIA

Balon NASA pękł, czyli dwa słowa o „nowym” życiu

Rafa Marszaek · 9 stycznia 2010

Oczekiwałem nie wiadomo czego: życia pozaziemskiego, planet Ziemiopodobnych, ciekłej wody na Tytanie lub innym z księżyców Jowisza. Nie oczekiwałem: humbugu niemal porównywalnego z tym, który miał miejsce przy okazji Idy (chociaż przyznaję, że NASA jednak nie zorganizowała aż takiego cyrku, jaki miał miejsce półtora roku temu). Zwłaszcza że odkrycie – chociaż interesujące i z pewnością do pewnego stopnia zaskakujące, nie jest niebywałe.

O co się więc rozchodzi? Po tygodniu niepotrzebnego medialnego buzzu, wywołanego ogłoszeniem o czwartkowej konferencji, która miała zmienić nasz sposób myślenia o astrobiologii, NASA z wielką pompą ogłosiła wczoraj, że badacze z nią związani odkryli nowy gatunek bakterii, która żyje na arsenie i w ogóle jest zupełnie nową formą życia. Ćmoje boje. Pomyślałby człowiek, że odkryli nową Amerykę. Ale nie.

ZDROWIE

Kolejna super-bakteria, czyli Clostridium difficile

ewak · 12 stycznia 2010

To było do przewidzenia. Emocje prasowe, związane z opisaniem nowych niebezpiecznych pałeczek Gram-ujemnych, odeszły w niebyt. Pałeczki miały swoje 15 minut sławy, teraz czas na coś innego dla odmiany - mamy bowiem kolejną super-bakterię. Prasa znowu straszy.

Clostridium difficile to Gram-dodatnia beztlenowa przetrwalnikująca laseczka. Odkryto ją w 1935, ale do lat siedemdziesiątych XX w. nie potwierdzono roli tego drobnoustroju w schorzeniach u ludzi. Obecnie wiadomo, że jest jednym z głównych czynników powodujących zakażenia jelitowe w szpitalach, u chorych leczonych antybiotykami czy innymi lekami, które zmieniają stan flory bakteryjnej jelit. Najbardziej narażeni są ludzie starsi i schorowani, w tej grupie pacjentów śmiertelność na skutek CDAD (Clostridium difficile-associated disease) może sięgać nawet 25%. Ale pamiętać należy, że w ostatnich latach epidemiologia zakażeń tym drobnoustrojem zmienia się - infekcje nie dotyczą już (prawie) wyłącznie środowiska szpitalnego oraz pacjentów dorosłych, tak jak było to dawniej. Od lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku podkreśla się zwiększenie liczby zakażeń w ogóle - na skutek narastania lekooporności, tego, że infekcje zaczynają dotyczyć pacjentów niegdyś uważanych za grupy niskiego ryzyka (dzieci), a także (to już w obecnym stuleciu) na skutek pojawienia się nowego, bardziej zjadliwego szczepu bakterii.