
KSIĄŻKI
Wymyślanie końca świata w oczach Macieja Jakubowiaka
Ostatnie dni sierpnia – szykuję się do szkoły. Nowy plecak, kredki, pachnące gumki. Idę do pierwszej klasy, ale radość z tego faktu zmącona jest niepokojem, który wzbudziła we mnie starsza koleżanka. Pewnego razu opowiedziała nam historię objawienia – Matka Boska ukazała się komuś i powiedziała, że z końcem sierpnia rozpocznie się wojna i brat brata mordować będzie. To mój pierwszy koniec świata, kolejne pojawiały się sukcesywnie co jakiś czas – a to kalendarz Majów określił koniec, a to milenijna pluskwa uszkodzi wszystko. Kolejne wybory w Polsce także przynosiły koniec świata – w zależności od układu mniej lub bardziej histeryczny.