PSYCHOLOGIAmgawron · 6 stycznia 2017
Kształt i intensywność relacji interpersonalnych są w znaczącym stopniu determinowane przez umiejętność obdarzania zaufaniem innych ludzi. Powszechnie wiadomo, że decyzja o tym, czy komuś zaufamy zależy od wielu zmiennych czynników. Ale czy może zależeć także od zapachu? Okazuje się, że tak. Aromat, który zwiększa naszą zdolność do ufania innym ludziom to zapach lawendy.
Najnowsze badania holenderskich naukowców opublikowane w 2015 roku na łamach czasopisma Frontiers in Psychology miały na celu ustalenie, czy specyficzne zapachy mogą wpływać na zaufanie międzyludzkie oraz stany kontroli poznawczej. Już wcześniejsze badania przeprowadzone w 1997 roku przez profesora Roberta Baron’a dowiodły, iż w pomieszczeniach, w których unosił się przyjemny zapach zaobserwowano więcej prospołecznych zachowań - ludzie chętniej podnosili upuszczony przez kogoś długopis lub rozmieniali sobie wzajemnie pieniądze. Tym razem do eksperymentu zaproszono 90 osób, które losowo podzielono na trzy grupy po 30 osób. Każda grupa miała za zadanie przeprowadzić tzw. „grę w zaufanie” – pierwsza przebywając w pokoju, w którym rozpylono zapach lawendy, druga w pokoju, w którym unosił się zapach mięty, a trzecia (kontrolna) w pokoju pozbawionym zapachów. Każdorazowo w badaniu brała udział para nieznajomych tej samej płci. Przed przystąpieniem do eksperymentu i tuż po nim badani proszeni byli o wypełnienie tzw. „mapy odczuć”, stworzonej według koncepcji James’a Russell’a (1989). Powyższe miało na celu uzyskanie subiektywnej oceny samopoczucia każdego z uczestników. Badacze chcieli w ten sposób upewnić się, że na poziom zaufania wpływa rozpylony zapach (lub jego brak), a nie indywidualnie odczuwane zmiany w nastroju uczestników.