Technologie
PSYCHOLOGIAmiriminska · 24 stycznia 2014
Radosny uśmiech może się udzielić innym, a smutek obniżyć samopoczucie. Tak bywa w normalnych międzyludzkich relacjach. A jak wpływa na nas radosny lub smutny wpis naszego znajomego na Facebooku? Na to pytanie odpowiadają badacze na łamach PLOS ONE.
Lorenzo Coviello i jego współpracownicy z UC w San Diego oraz zespołu Facebook Data Science chcieli zbadać to zagadnienie. Dotychczas zauważono, że emocje udzielają się innym, ponieważ mamy naturalną skłonność do naśladowania mimiki i innych charakterystycznych zachowań związanych z odczuwaniem emocji, które następnie wyzwalają u nas prawdziwe emocje. Teraz po raz pierwszy spojrzano na roznoszenie się emocji w sieci na dużą skalę. Posłużono się systemem klasyfikacji słów (Linguistic Inquiry Word Count), aby określić, jaką emocjonalną treść niosą poszczególne statusy (posty) na Facebooku (wiadomości tekstowe udostępniane dużej liczbie znajomych).
TECHNOLOGIEawirecka · 10 stycznia 2013
Roboty, czy tego chcemy, czy nie, zajmują coraz więcej przestrzeni w naszym życiu. Badacze z Politechniki w Georgii sprawdzili, jak powinien wyglądać robot, aby pracujący z nim ludzie czuli się najbardziej komfortowo.
Roboty w roli pacjentów edukują przyszłych lekarzy, a także opiekują się starszymi lub chorymi ludźmi. W niedalekiej przyszłości drony mogą zastąpić kurierów dostarczających nam paczki. Musimy więc pogodzić się z myślą o zwiększającej się obecności robotów w naszym otoczeniu. Akanksha Prakash (doktorantka Georgia Institute of Technology) postanowiła sprawdzić, jaką twarz robota chcielibyśmy widzieć: ludzką (nie do odróżnienia od prawdziwej), charakterystyczną dla robota (posiadającą oczy i nos i/lub usta, ale nie do pomylenia z ludzką twarzą), czy też twarz stanowiącą mieszaninę tych dwóch typów.
PSYCHOLOGIALilianna Kostrzanowska · 14 stycznia 2013
Czy Afroamerykanie częściej korzystają z Facebooka? Czy to, co robimy na Fb, jest uzależnione od płci? Reynol Junco z Purdue University w Stanach Zjednoczonych analizuje różnice w korzystaniu z tego popularnego medium.
“Nie korzystasz z Facebooka? Nie istniejesz.” - głosi nowe przysłowie młodych. Badania przeprowadzone przez EDUCAUSE Center for Applied Research ujawniają się, że ta wszechobecność nie jest złudzeniem – 90% studentów korzysta z tego serwisu, a 58% wchodzi tam kilka razy dziennie. Studenci regularnie korzystający z Facebooka raportują spędzanie na portalu średnio 1 godziny i 40 minut dziennie.
CHEMIAMicha Jarosz · 20 stycznia 2013
Materiał, którego nie imają się plamy z zup, wina czy tłuszczu. Marzenie każdego posiadacza białego obrusa. Ale nie tylko. Naukowcy z Uniwersytetu stanu Michigan podają wiele innych zastosowań dla materiałów, które nie dają się zwilżyć rozmaitym substancjom i, co ważniejsze, potrafią taki materiał stworzyć.
Dwa lata temu Agata pisała o superhydrofobowych powierzchniach, które zapobiegają formowaniu się na nich lodu. Zespół pod kierownictwem dr. Anisha Tuteji poszedł podobnym tropem. Ich materiał dopiero w nanoskali ujawnia swoją złożoną strukturę. Jest on mieszanką dwóch materiałów polidimetylosilikanu, który sam w sobie przejawia własności hydrofobowe, oraz opracowanych przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych nanokostek zawierających atomy węgla, fluoru, krzemu i tlenu. Rzecz jasna skład chemiczny, w przypadku nanomateriałów, to dopiero początek. Nie mniej ważna jest bowiem sama struktura, a w tym konkretnym wypadku tekstura, czyli to jak uformowana jest powierzchnia.
PSYCHOLOGIAmklukowska · 21 stycznia 2012
Temat wpływu gier komputerowych na pokolenie dzisiejszych nastolatków jest bardzo często poruszany przez media, szczególnie w kontekście tragedii mających miejsce w ostatnich latach w USA. Faktem jest, że częste zasiadanie do konsoli i padów koresponduje z antyspołecznym zachowaniem graczy. Jednak czy jest to wystarczający dowód na niszczący wpływ gier? A co z tzw. grami „prospołecznymi”? Czy zwiększają one zdolność młodych do empatii, tym samym zmniejszając prawdopodobieństwo wystąpienia efektu Schadenfreude (radości z czyjegoś nieszczęścia)?
PSYCHOLOGIAawirecka · 15 stycznia 2012
Nie od dziś wiadomo, że serwisy społecznościowe służą głownie tworzeniu własnego wizerunku. Do sieci wrzucamy tylko ładne zdjęcia, a innych użytkowników informujemy tylko o wybranych wydarzeniach z życia. Czy z tak starannie cyzelowanego wizerunku da się odczytać prawdziwą osobowość? W odpowiedzi na to pytanie, psychologowie od kilku lat badają, jak nasze zachowania w sieci świadczą o naszej osobowości na podstawie cech Wielkiej Piątki.
Informacji na swój temat możemy na facebooku udzielać na różne sposoby. Albumy ze zdjęciami, wpisy na „ścianie”, przynależność do grup – to wszystko zależy nie tylko od mody czy doświadczeń, ale też od cech osobowości. Co można więc odczytać z najbardziej popularnych aktywności na portalu?Zdjęcia
Niektórzy ograniczają się do (niewyraźnego) zdjęcia profilowego, inni nie wyobrażają sobie wyjścia do kawiarni bez podzielenia się ze znajomymi zdjęciami swojego napoju. Dodawanie zdjęć na facebooka to okazja do pochwalenia się egzotycznym wyjazdem, podzielenia swoimi pasjami czy też po prostu kwestia mody - jak np. popularne wśród nastolatków zdjęcia z odpowiednią miną, gestem, czy po prostu z puszką piwa w dłoni i niewybrednym komentarzem.Co jeszcze można odczytać z facebookowych zdjęć? Okazuje się, że już ilość dodanych zdjęć ma związek z cechami osobowości. Niewielką ilością dzielą się ze światem neurotycy, wyraźnie preferujący wpisy na facebookowej „ścianie” niż wstawianie fotografii. Naukowcy sugerują, że ma to związek z poczuciem kontroli, którego pragną ludzie o wysokim poziomie neurotyzmu. Dzieląc się swoimi zdjęciami łatwiej o brak pełnej kontroli nad informacjami- a nuż ktoś zauważy nową fałdkę tłuszczu czy też podejrzy, że na wakacjach czytaliśmy „50 twarzy Greya”? Z kolei najwięcej zdjęć umieszczają na facebooku ludzie o wysokiej otwartości na doświadczenia.
PSYCHOLOGIAmosowiecka · 13 stycznia 2012
Kiedy bajkowy Pinokio kłamał, wydłużał mu się drewniany nos. Niestety ludzi nie demaskuje tak wyraźna charakterystyka. Kłamców nie demaskuje długość nosa… ale jego temperatura. Naukowcy z Uniwersytetu w Granadzie jako pierwsi zastosowali termografię w psychologii.
Termografia to technika oparta na pomiarze temperatury polegająca na rejestracji promieniowania cieplnego. Ta popularna metoda stosowana jest w przemyśle (w celu zabezpieczenia przed przegrzewaniem się urządzeń), budownictwie (szczelność izolacji budynków) i medycynie (diagnostyka). Termografia została opracowana na potrzeby wojska podczas II wojny światowej w USA w celu wykrycia wroga w ciemności (noktowizor).
TECHNOLOGIERedakcja · 27 stycznia 2012
Wizerunek Daniela Gabriela Fahrenheita opracowali mgr inż. Tomasz Ziółkowski i dr inż. Jerzy Proficz, pracownicy Centrum Informatycznego TASK. Udało się to dzięki algorytmowi genetycznemu i specjalnie opracowanej aplikacji. Projekt powstał pod kierunkiem prof. Henryka Krawczyka, kierownika Katedry Architektury Systemów Komputerowych, sprawującego jednocześnie funkcję rektora Politechniki Gdańskiej.
Rektor podkreśla, że to dopiero początek. To osiągnięcie otwiera nowe wyzwania. – Próbujemy nawiązać współpracę z genetykami, których badania są pośrednio związane z podobnymi tematami jak nasz. Chcemy ustalić, jaki wpływ na wygląd człowieka ma genetyka.Moc obliczeniową wymaganą dla działania algorytmu zapewniła superkomputerowa platforma KASKADA, stworzona na Politechnice Gdańskiej w ramach projektu MAYDAY EURO 2012.
ŚRODOWISKOAgata Kukwa · 29 stycznia 2012
Rocznie produkujemy około 40 milionów ton tak zwanych e-odpadów (ang. e-waste), których recykling zaczyna budzić coraz więcej kontrowersji. Mimo że uważa się go za opłacalny, nie wszyscy chcą to robić u siebie.
E-śmieci to najczęściej stare telewizory, odtwarzacze VHS, DVD, kamery video, sprzęt stereo, telefony komórkowe oraz komputery i sprzęt komputerowy. W 2008 roku Stany Zjednoczone wygenerowały ich pond 3 miliony ton, blisko 40% więcej niż w roku 2000. Recykling tego typu odpadów może być całkiem opłacalny, ponieważ w samych komputerach i telefonach komórkowych produkowanych na świecie w ciągu jednego roku znajduje się około 3% złota, 13% palladu czy 15% kobaltu wydobywanego z kopalni. Mimo to w Stanach Zjednoczonych, które w tej chwili generują najwięcej e-śmieci na świecie, recyklingowi poddano zaledwie 13%.
PSYCHOLOGIAmparzuchowski · 25 stycznia 2012
Gdy bliscy nas zawodzą, nasze przywiązanie przenosimy na przedmioty – przekonują psycholodzy na łamach prestiżowego przeglądu „Journal of Experimental Social Psychology”.
Czy potrzeba interakcji społecznych, jaką odziedziczyliśmy po naszych przodkach, może być zastąpiona korzystaniem z przedmiotów martwych? Czy używanie ulubionego przedmiotu może rekompensować odrzucenie społeczne? Aby sprawdzić odpowiedzi na te pytania, doktor Mark Landau z Uniwersytetu w Kansas wraz ze współpracownikami, przeprowadzili trzy eksperymenty. W jednym z nich podzielili badanych na cztery grupy – wszyscy przypominali sobie jedną z czterech możliwych wylosowanych wersji scenariusza. Ich zadaniem było opisać sytuację, w której nie mogli (lub mogli) polegać na swoich przyjaciołach (lub dalszych znajomych). Następnie wszyscy uczestnicy wypełniali kwestionariusz, w którym deklarowali m.in. nasilenie zachowań świadczących o uzależnieniu od przedmiotów (np. telefonu lub laptopa), potrzebie zajmowania się nimi oraz przywiązaniu do nich. Jak się okazało, najwyższe wyniki w skali przywiązania do przedmiotów martwych deklarowały osoby, które chwilę wcześniej przypominały sobie sytuacje nieprzyjemnego rozczarowania zachowaniem przyjaciół. W trzecim badaniu wszyscy uczestnicy rozstawali się z telefonami na czas badania, zaś ci z pośród badanych, którym następnie prymowano poczucie niepewności w ich związkach z innymi ludźmi wykazywali następnie większy lęk separacyjny i wyższą motywację do odzyskania przedmiotu. To kolejny argument, dla którego warto pamiętać o telefonie przy wychodzeniu z domu – to jedna z tych rzeczy, na której szczególnie polegamy, gdy bliscy zawiodą nasze zaufanie.