
Telewizja uczy
Tasiemce, mydlane opery, telenowele - tak myślimy o nich na codzień. Puszczane w porze największej oglądalności, wieloletnie programy telewizyjne i radiowe o schematycznej fabule, promują pozytywne wartości społeczne. Nie przypadkiem pojawiają się w nich postacie niepełnosprawne lub chore na AIDS. Zgodnie z teorią uczenia się społecznego, telewizyjne seriale zmieniają postawy i zachowania widzów na lepsze.
- Zachęcają do zdobywania edukacji, zwiększają rolę kobiet w społeczeństwach, w których im się jej odmawia – przekonuje profesor Albert Bandura z Uniwersytetu Stanfordzkiego.
Ankieta: Czy oglądasz seriale?

Wysiłek uzależnia
Wyniki badań nad myszami dowodzą, że można uzależnić się od wysiłku fizycznego tak samo silnie jak od narkotyków.
Wyniki eksperymentów opublikowanych w przeglądzie Behavioral Neuroscience, przekonują, że myszy pozbawione kołowrotka, zapewniającego im codzienną dawkę ruchu, doświadczają podobnego „zespołu abstynencyjnego” jak te, którym odstawiano narkotyki.
Naukowcy z Uniwersytetu Wisconsin - Madison, dowodzą, że obszar w mózgu, który odpowiada również za inne silne pragnienia, takie jak jedzenie, seks czy narkotyki, uaktywnia się właśnie w chwili, gdy pozbawimy myszy możliwości codziennej przebieżki. Badacze obserwowali zmiany w aktywności mózgu dwóch grup gryzoni: typowych myszy laboratoryjnych i szczególnej odmiany, charakteryzującej się dużym przywiązaniem do spontanicznego korzystania z karuzeli. Przez sześć dni badacze pozwalali obu grupom dowolnie biegać po kołowrotku. Siódmego dnia, połowie obserwowanych zwierzątek zabrano przyrządy do ćwiczeń. Jak się okazało, aktywność mózgu w 16 z 25 obserwowanych obszarów, była większa u zwierzątek, które zostały pozbawione możliwości wysiłku. Pobudzenie było jeszcze wyższe u myszek, które biegały dużo i często. Im większy średni dystans treningu zanotowały gryzonie w czasie obserwacji i częściej spontanicznie korzystały z kołowrotka, tym większą potrzebę wysiłku odczuwały zwierzęta.

Dzieci uczą się agresji od dorosłych
W latach 60 profesor Albert Bandura z Uniwersytetu Stanfordzkiego przeprowadził badanie, który dzisiaj znane jest jako „eksperyment lalki Bobo” (ang. Bobo doll experiment).
Bandura był twórcą i propagatorem społecznej teorii uczenia się (ang. social learning theory). Uważał, że nowych zachowań uczymy się nie tylko za pomocą otrzymywanych nagród i kar, ale także dzięki obserwacji otaczającego nas środowiska.
Jego klasyczny eksperyment z lat 60 nie tylko potwierdził założenia psychologa, ale także pozwolił lepiej zrozumieć mechanizm uczenia się agresji przez dzieci.

Patrzeć nie znaczy widzieć
Oczy to jeden z najważniejszych narządów zmysłu. Dzięki niemu poznajemy otaczający nas świat i uczymy się go opisywać. Mamy również wrażenie, że jest to rzetelny sposób na poznanie otoczenia - jesteśmy przekonani, że to co widzimy jest wierną reprezentacją rzeczywistości. Badania psychologów dowodzą jednak, że często obdarzamy narząd wzroku zbyt dużym zaufaniem - czy rzeczywiście wzrok jest rzetelnym źródłem informacji o otaczającej nas rzeczywistości?
Ankieta: Czy jesteś osobą szczególnie spostrzegawczą?
- Nie: 77 głosów (37%)
- Tak: 131 głosów (63%)
Łącznie oddano 208 głosów. Ankieta zakończona (przeniesiona z archiwum).

Naukowcy dyskryminują samice
Badania przeprowadzane na szczurach pomagają naukowcom z wielu dziedzin. Jednak do tej pory nie zwrócono uwagi, że większość z testów prowadzana była jedynie na samcach. Okazuje się, że w wynikach wielu badań płeć osobników wcale nie jest brana pod uwagę.
Sytuacja spowodowana jest głównie różnicami w kosztach utrzymania zwierząt różnej płci. W przypadku szczurów samice muszą być poddawane kontroli poziomu hormonów w różnych stadiach cyklu. Z samcami nie ma tego problemu. Dodatkowo w przypadku niektórych badań, aby wyniki były miarodajne badacze musza mieć pewność, że cykl płciowy wszystkich samic jest zsynchronizowany.

Plemniki pływają w kółko
To, że tor ruchu plemników nie jest idealnie prosty wiadomo nie od dziś. Do tej pory naukowcy twierdzili, że jest to spowodowane specyficznym kształtem witki, która wprawia je w ruch.
Wiele komórek używa wici do przemieszczania się. Energiczne ruchy napędzają otaczający komórkę płyn, dzięki czemu zaczyna się ona poruszać. Na poniższym filmie widać, że niektóre z nich poruszają się po odcinakach okręgu.
Do tej pory wszelkie odkształcenia w toru ruchu plemników tłumaczone były nieregularnym kształtem wici lub główki plemnika. Dzisiaj dzięki badaniu opublikowanemu w Journal of the Royal Society Interface wiemy, że ruch plemników po okręgu może być spowodowany właściwościami otaczających go płynów.

"Test pianki" przewiduje sukces życiowy
W latach 60 profesor Walter Mischel z Uniwersytetu Stanfordzkiego, przeprowadził eksperyment, który potocznie nazywany jest „testem pianki” (ang. marshmallow test).
Mischel przedstawiał dzieciom propozycję: możesz zjeść jedną piankę teraz, albo poczekać chwilę na mój powrót i w zamian otrzymać aż dwie. Jeśli dziecko decydowało się zaczekać, badacz wychodził zostawiając je sam na sam z przepyszną pokusą. Dzieci mogły w każdej chwili użyć dzwonka. Powiedziano im, że na jego dźwięk psycholog wróci a one będą mogły zjeść jedną piankę.

Statki nie mają hamulców
Sterowanie wielkimi statkami takimi jak tankowce, kontenerowce czy samochodowce nie jest łatwe. Dodatkowe utrudnienie stanowi fakt, że statki nie mają hamulców. Całkowite zatrzymanie trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu minut i nigdy nie nastąpi natychmiast. O szybkim, awaryjnym hamowaniu nie ma mowy.
Zatrzymanie statku polega na wykorzystaniu siły oporu wody oraz powietrza. Zatrzymanie w ten sposób sporego tankowca transportującego 200000 ton ropy naftowej trwałoby około 75 minut, a droga hamowania miałaby blisko 20 km długości.

"Stopa w drzwiach" nie działa na osoby otyłe
Jedną z najlepiej przebadanych przez psychologów technik manipulacji jest „stopa w drzwiach”. Sposób jej użycia jest banalnie prosty.
Jeżeli chcemy aby ktoś spełnił naszą prośbę, powinniśmy poprzedzić ją inną, najlepiej mniejszą, której spełnienie nie powinno przysparzać kłopotu. Na przykład jeśli próbujemy pożyczyć pieniądze, warto wcześniej poprosić życzliwego kolegę o podwiezienie do pracy.
Okazuję się jednak, że są badania które pokazują, że osoby otyłe nie ulegają tej manipulacji. John Wagener oraz James Laird z Uniwersytetu w Clark w latach 80 sprawdzali jak chętnie osoby o normalnej wadze oraz z nadwagą będą spełniały prośbę pod wpływem “stopy w drzwiach”.

Możesz zamienić swojego pupila w diament!
Od 2001 roku amerykańska firma LifeGem oferuje przekształcanie prochów po kremacji zwłok ludzkich w prawdziwe diamenty. W odpowiedzi na zapotrzebowanie klientów wprowadzono nową usługę, która pozwala na uczczenie pamięci zmarłych zwierząt domowych w ten sam sposób.
Za odpowiednią opłatą, możesz skremować swojego zdechłego psa, kota lub inne zwierze, a z powstałych w wyniku kremacji prochów wyprodukowany zostanie najprawdziwszy diament w wybranym przez Ciebie kolorze.
Wytwarzanie syntetycznych diamentów w laboratorium rozpoczęto już w latach 50-tych ubiegłego wieku. Proces polega na przekształceniu węgla w grafit, a następnie w diament. Najczęściej do tego procesu wykorzystuje się specjalne prasy wytwarzające ciśnienia rzędu kilku giga paskali (ciśnienie atmosferyczne to ok. 1013 kPa) oraz temperatur powyżej 1200 stopni Celsjusza.