Czy Wiesz, Że?

CZY WIESZ, ŻE?

Niektóre kobiety malują usta 20 razy dziennie

Agata Kukwa · 8 stycznia 2010

Kobiety używają różnych kosmetyków, jednak jednymi z częściej stosowanych są szminka, balsam do ciała i krem do twarzy. Grupa amerykańskich naukowców postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i opisać jak często, jak dużo i w jaki sposób panie aplikują produkty kosmetyczne na swoje piękne ciała.

W 10 amerykańskich miastach zaproszono do badania po 36 pań do testowania każdego z trzech produktów – szminka, krem do twarzy i balsam do ciała (łącznie 1080 kandydatek). Wiek uczestniczek odzwierciedlał rozkład wiekowy amerykańskich kobiet. Każda z pań otrzymała jeden z trzech kosmetyków oraz szczegółowe instrukcje postępowania.

CZY WIESZ, ŻE?

Kolumb nie sprowadził syfilisu do Europy

Wojciech Pastuszka · 6 stycznia 2010

W 1492 r. Krzysztof Kolumb dotarł do Ameryki. Dwa lata później podczas wojny o Neapol doszło do licznych zachorowań na syfilis zwany też kiłą, francuską chorobą, hiszpańską chorobą, itp. Wniosek wydawał się oczywisty – przenoszoną drogą płciową bakterię Treponema pallidum (krętek blady) zawlekli do Europy marynarze Kolumba, którzy ulegli wdziękom mieszkanek odkrytego kontynentu.

Kiła stała się na kilka stuleci prawdziwym przekleństwem. Dopiero pojawienie się antybiotyków w pierwszej połowie XX wieku pozwoliło wielu krajom znacząco ograniczyć zasięg straszliwej choroby.

CZY WIESZ, ŻE?

Największy diament we wszechświecie był kiedyś gwiazdą

Agata Kukwa · 22 stycznia 2010

Waży o 10% więcej niż słońce, a jego średnica to zaledwie nieco ponad 4000 km. Największy odkryty do tej pory diament, pieszczotliwie nazwany przez naukowców Lucy (od hitu Lucy In the Sky with Diamonds grupy the Beatles) naprawdę nazywa się BPM 37093.

Istnienie tego typu obiektów od dłuższego czasu było tylko teorią. Głównie dlatego, że nie dysponowaliśmy technologią, pozwalającą na potwierdzenie ich istnienia. Już w latach 60. przewidywano, że kończące swój żywot gwiazdy mogą krystalizować zaczynając od samego środka. W 1995 uważano, że na podstawie obserwacji astrosejsmologicznych możliwe jest sprawdzenie teorii. 9 lat później Travis Metcalfe i jego zespół za pomocą tych metod oszacowali, że wspomniany obiekt o nazwie BPM 37093 skrystalizował w 90% stając się tym samym największym diamentem znanym człowiekowi.

CZY WIESZ, ŻE?

Czystość w zawodzie bandyty jak najbardziej popłaca

marta · 18 stycznia 2010

Na naszej skórze mieszka bardzo wiele różnych bakterii, przy czym ich kompozycja jest nieco inna u każdego człowieka. Co ważne, określony skład populacji utrzymuje się przez długi czas, niezależnie od stosowanych zabiegów higienicznych*. Naukowcy postanowili więc sprawdzić, czy osobiste mikroby mogą świadczyć o nas podobnie, jak odcisk palca, czy DNA znaleziony np. w miejscu zbrodni. Wyniki ich badań, choć jeszcze niepełne, wydają się być obiecujące.

Bakterie żyjące na skórze np. dłoni są łatwo przekazywane na inne powierzchnie, których dotykamy, stanowiąc rodzaj śladu, który zostawiamy po sobie. Warto pamiętać, że to przekazywanie odbywa się w obie strony, tzn. obce mikroby przechodzą na nasze ręce, gdy dotykamy przedmiotów, z którymi wcześniej mieli kontakt inni, więc jeśli ktoś nie ma ochoty myć łapek np. po podróży tramwajem, pobycie w sklepie, czy u lekarza, to radzę się nad tym jeszcze zastanowić. Bakterie, które po sobie zostawiamy mogą przetrwać stosunkowo długo, gdyż wiele z nich posiada różne mechanizmy chroniące przed niekorzystnym wpływem środowiska.

CZY WIESZ, ŻE?

Fimbrie nie lubią żurawin

marta · 9 stycznia 2010

Jak wiadomo z licznych reklam zachęcających do zakupu preparatów zawierających wyciąg z żurawin, owoce te mają zbawienny wpływ na stan naszego układu moczowego, ograniczając ilość infekcji. Na czym jednak polega moc tych kwaśnych owoców?

Zacznijmy od bakterii. Szczepy infekujące drogi moczowe (czyli uropatogenne) posiadają na swej powierzchni dużo fimbrii, dzięki którym przyczepiają się jak rzepem do komórek nabłonkowych obecnych w drogach moczowych (jest to bardzo specyficzne połączenie, wymagające obecności na powierzchni komórki określonego dwucukru). Zwykłe, niepatogenne i nieofimbrzone bakterie też mogą się przyczepiać do powierzchni komórek, ale siła tego połączenia jest na tyle niewielka, że bakterie są wypłukiwane w trakcie oddawania moczu – patogenów to jednak nie rusza. Siła łącząca bakterię poprzez fimbrie z komórkami jest dziesięciokrotnie większa, niż siła generowana przez strumień moczu. Bezpiecznie zaczepione mikroby mnożą się, aż w końcu rozwijają się objawy infekcji. Na ratunek przybywa sok z żurawin. Może być też ekstrakt. Jednak ważne, że z żurawin, ponieważ w tym wypadku nie chodzi o zakwaszenie środowiska – sok żurawinowy nie zakwasza moczu, poza tym pokazano, że inne kwaśne soki nie mają takiego działania, jak sok żurawinowy.

CZY WIESZ, ŻE?

Warto mieć brzydsze rodzeństwo

Teloch · 6 stycznia 2010

W przeciwieństwie do tego, co mówią Wam osoby aktywne, obowiązkowe i pracoholicy – każdy z nas jest leniem. Staramy się przetworzyć jak najwięcej informacji jak najmniejszym kosztem. I całkiem nieźle nam się udaje ciąć te umysłowe koszty. Czasami jednak tu i ówdzie zdarzy się wpadka. Jest ona czasami na tyle poważna, że nazwanie człowieka istotą całkowicie racjonalną byłoby grubą przesadą.

Temat wpisu zasugerował wykład Dana Ariely, który gorąco polecam, ponieważ jego popularnonaukowość okraszona jest dodatkowo szczyptą humoru:

CZY WIESZ, ŻE?

Film Dove chroni nastolatki przed szkodliwymi porównaniami z modelkami

Bocian Konrad · 21 stycznia 2010

Film Dove Evolution obejrzało dzięki YouTube ponad 11 milionów użytkowników. Był to chyba pierwszy i jedyny moment w nowoczesnej historii, kiedy firma kosmetyczna ukazała prawdziwe oblicze promowanego przez siebie piękna. Niestety oprócz  medialnego szumu, niewiele zmieniło się w przemyśle kosmetycznym, a firma Dove myślała o wycofaniu się z kampanii. Film wraca do łask dzięki Emmie Halliwell i jej kolegom. Badacze postanowili sprawdzić czy wideo obnażające prawdę o reklamowym pięknie, może chronić nastolatki przed groźnymi dla samooceny porównaniami z chudymi modelkami.

CZY WIESZ, ŻE?

Efekt Mozarta nie istnieje

Rafa Marszaek · 17 stycznia 2010

Wieść gminna niesie, że puszczanie muzyki Mozarta nowonarodzonym maluchom zwiększa ich inteligencję – geniusz mistrza spływa przez membrany głośników wprost do ich małych główek i przestawia im neurony. O efekcie Mozarta większość z nas kiedyś słyszała – jest to legenda miejska, która ma już blisko 30 lat, i wygląda na to, że prędko się nie zestarzeje.

A wszystko zaczęło się w 1993 roku od pracy autorstwa Frances Rauscher i współpracowników opublikowanej w Nature (co niewątpliwie pomogło temu memowi prędko rozprzestrzenić się po świecie). W pracy tej badacze opisali, jak puszczanie studentom muzyki Mozarta – a ściślej jego sonaty D-dur na dwa fortepiany – zwiększa ich zdolności kognitywne. No i rozpętało się muzyczne pandemonium.

CZY WIESZ, ŻE?

Opłaca się być chorym na rozprawie

Teloch · 9 stycznia 2010

Idealnie przeprowadzony proces sądowy powinien opierać się na twardych dowodach, logicznych argumentach i rozsądnych wnioskach płynących z pracy śledczych. To jednak ludzie podejmują niekiedy ostateczną dla skazańca decyzję, a jako gatunek mamy tendencję do kierowania się innymi, czasem mniej ważnymi przesłankami.

Wiemy już, że samo zaktywizowanie ludziom konceptu sprawiedliwości może skutkować niższym wyrokiem dla skazańca. Mueller-Johnson oraz Dhami, para badaczy z University of Cambridge postanowiła sprawdzić jak na wysokość teoretycznego wyroku wpłyną takie zmienne jak wiek i zdrowie oskarżonego. By wyniki można było skuteczniej rzutować na realne przypadki dodano również czynniki prawne – wagę popełnionego przestępstwa oraz informację o wcześniejszym notowaniu przez wymiar sprawiedliwości.

CZY WIESZ, ŻE?

Poradniki psychologiczne mogą szkodzić

Bocian Konrad · 6 stycznia 2010

W 2004 roku amerykański przemysł podręczników samopomocy psychologicznej wygenerował dochód rzędu 9 miliardów dolarów (Menchola, Arkowitz, & Burke, 2007). Oznacza to, że zapotrzebowanie na ogólnie dostępną oraz tanią pomoc psychologiczną jest ogromne. Profesor Gerald Haeffel z Uniwersytetu w Notre Dame postanowił sprawdzić skuteczność ćwiczeń zawartych w podręcznikach, uczących sposobów radzenia sobie z depresją. Terapia poznawczo-behawioralna uznawana jest za jedną z najskuteczniejszych w przypadku depresji. Nie dziwi więc fakt, że najpopularniejszym podręcznikiem samopomocy za Oceanem jest Terapia poznawczo – behawioralna dla głupków (ang. CBT for Dummies). Jej założenia są bardzo trafne, ponieważ według tego podejścia tendencje do wpadania w depresję, przejawiają osoby, które często negatywnie oceniają stresujące wydarzenia życiowe.